Cosmopolitan [2009]

Kobiety są seksowniejsze niż mężczyźni.

Christina Aguilera kocha swojego męża, ale przyznaje się redaktorce Cosmo, że nago woli oglądać kobiety niż mężczyzn.

Minęło 10 lat odkąd nastoletnia Christina Aguilera wskoczyła na szczyty list przebojów ze swoim debiutanckim singlem Genie In A Bottle – a siedząc obok niej w hotelu w Beverly Hills łatwo zauważyć jak wciąż się tam utrzymuje. 28-latka wygląda bardzo „Christinowo”: ocieka seksapilem w swojej idealnie dopasowanej czarnej sukience z wyciętymi plecami, dokładnie wytuszowanymi rzęsami oraz koralowymi ustami i paznokciami sprawiając, że nasza redaktorka czuła się totalnie nieprzygotowana na to spotkanie. Mimo to sprawia wrażenie bardzo rześkiej, ciepłej, przyjaznej, otwartej i szczerej opowiadając o swoim życiu, wzlotach i upadkach.

Miałaś już tak wiele różnych stylów i twarzy… jak to jest, gdy spoglądasz na nie wszystkie?

Niesamowicie! To jak nagrywanie różnych stron siebie samego i swojej przeszłości czuje się z tym naprawdę bardzo dobrze. Ciągle reaguje na to „WOW! Naprawdę to zrobiłam, to była ta dziewczyna.” Patrzę za siebie i widzę swoje różne wcielenia i wiem, że eksperymentowałam.

Czy patrzyłaś kiedykolwiek na zdjęcie i myślałaś „Nie wierzę, że to założyłam”?

No jasne! To znaczy są rzeczy, z których jestem zadowolona, że odważyłam się je zrobić, kiedy byłam młoda. [Śmiech] Ale nigdy nie patrzę wstecz na coś i tego nie żałuję, bo wiem że to był odpowiedni czas na to – zrobiłam to, bo miałam ku temu powód i czuję się z tym dobrze. Po za tym jestem bardzo pomysłowa i trochę teatralna, dlatego nie biorę tak poważnie swojej fryzury, stroju czy makijażu. Nudzi mnie, kiedy wszystko jest pod kontrolą czy do przesady zgodnie z zasadami.

Jesteś bardzo seksowna – zawsze masz w sobie tą ikrę. Według Ciebie skąd to się bierze?

Myślę, że to musi być wrodzone. [Śmiech] Zawsze świetnie się bawiłam ukazując swoją bardziej seksualną stronę. Wydaje mi się, że kobiety są bardzo delikatnymi stworzeniami i wydaje mi się, że jestem atrakcyjną kobietą – jestem mężatką, kocham swojego męża i kocham to, co razem robimy, ale szczerze? Jeśli miałabym wybór między oglądaniem nagich kobiet a mężczyzn wybrałabym kobietę. Jesteśmy bardziej naturalne, seksowne i lepiej wyglądamy. Jesteśmy po prostu… Przepraszam, jakie było pytanie? [Śmiech]

Pytaliśmy skąd bierze się Twój seksapil.

A tak. Wydaje mi się, że bierze się to z faktu, że doceniam seksualność. Kocham jej piękno. Wydaje mi się, że jest trochę niesprawiedliwie krytykowane – kiedyś ludzie wstydzili się swojej seksualności. A ja uwielbiam ją eksponować – w tym jest tyle wolności.

To trochę dziwne, że przemoc w filmach jest akceptowana a seks wciąż pozostaje tematem tabu.

Wiem, to takie podwójne standardy. Ale nie wydaje mi się, że będzie to wciąż tematem tabu, jeżeli ludzie zaczną bardziej otwarcie o tym rozmawiać.

Co sprawia, że czujesz się seksowna?

Najbardziej seksownie czuje się nago. Uwielbiam długie kąpiele z bąbelkami razem z mężem i lampką wina. On wie jak sprawić, że czuję się seksownie. Pewnego dnia narzekałam, że coś jest nie tak, – ponieważ po urodzeniu dziecka oczywiście wszystko się zmienia… W każdym razie, powiedziałam coś… coś zupełnie bzdetnego a on (Jordan) na to „O czym ty mówisz? To część bycia kobietą, to seksowne.” To niesamowite usłyszeć cos takiego, kiedy dostrzegasz coś, co ci się nie podoba a twój partner to docenia. To sprawia ze czujesz się dobrze. Blizny zadane przez życie są piękne.

Wydajesz się bardzo pewna siebie. Czy taka jesteś też w środku?

Skłamię, jeśli powiem, że przez cały czas jestem pewną siebie osobą – wszyscy mamy chwile słabości. Ale bardzo dobrze znam siebie, wiem czego chcę, staram się być szczera ze swoimi celami. I wydaje mi się, że jeżeli masz dobre zdanie o sobie zawsze znajdziesz wewnętrzną pewność.

Podoba ci się to jak wyglądasz?

Czuję ciągłą presję żeby wyglądać lepiej – pracuje nad sobą i staram się sie odżywiać tak dobrze jak mogę. Ale prawdopodobnie, dlatego ciągle ćwiczę. Bo jestem żarłokiem. Kocham jedzenie!”

Dużo gotujesz?

Niestety, nie mam czasu. Moja mama pysznie gotuje, i zawsze chciałam, aby mój syn Max cieszył się prawdziwym domowym jedzeniem. Kiedy dorośnie znajdę na to więcej czasu. Nauczę się gotować jakieś pyszne rzeczy.

Jesteście małżeństwem z Jordanem od 4 lat. Jak się dogadujecie?

Jesteśmy kumplami. Wiemy, co jest czyim zadaniem, co musimy zrobić razem, jak sprawić, aby poczucie naszej wartości rosło wraz z naszym synem i staramy się spędzać ze sobą czas. Znamy się bardzo dobrze a to bardzo ważne w małżeństwie. Nie ma między nami żadnych sekretów.

Więc, on jest twoim najlepszym przyjacielem?

Tak, jesteśmy drużyną. Bycie z nim sprawia mi ogromną radość. To zabawne, on pracuje poza domem ja w większości też, ale kiedy on musi wyjechać w jakąś służbową podróż na dzień lub dwa tak strasznie za nim tęsknię. A przecież widuję go codziennie!

Jaki jest twój sposób na utrzymanie temperatury w związku?

To bardzo ważne by mieć czas dla siebie. Nie lubię działać według rozkładu – nie wydaje mi sie żeby seks powinien być zaplanowany. Mamy takie swoje małe triki, które nas pobudzają i rzeczy, które nadają pikanterii naszemu związkowi, więc musisz po prostu robić, co do ciebie należy i eksperymentuj!

Jak czujesz się, jako mama?

Uwielbiam to. Moim celem każdego dnia jest sprawić, że Max jest szczęśliwy i czuje się bezpiecznie. Ja sama dorastałam w środowisku, które nie dawało mi poczucia bezpieczeństwa, czy spokoju, więc chce zapewnić to jemu (Maxowi). Jest bardzo szczęśliwy – cały czas się śmieje. To ważne dla mnie by być pierwszą osobą, którą zobaczy, gdy wstanie i ostatnią przed pójściem spać.

Czy macierzyństwo wpłynęło na twój stosunek do pracy?

Nie. To znaczy jest kilka piosenek, do których napisania on był inspiracją. Ale to pobudza moją kreatywność – na przykład, nie powinnam ubierać sie w taki sposób, bo jestem mamą – nie. To by nie było w porządku w stosunku do mnie samej.

W jaki sposób?

To ważne by stając się matką wciąż mieć poczucie własnej wartości. Ty to ciągle ty i wciąż możesz być pewna swojej seksualności. Nigdy nie poddam się swojej muzycznej czy artystycznej stronie tylko, dlatego że stałam sie mamą. Trzeba znaleźć pomiędzy tym równowagę na przykład – jestem typem kobiety, która chce, aby mój syn mnie szanował. Tak jak samego siebie, chcę żeby stawiał sobie cele i czuł się dobrze z tym, co sprawia, że jest szczęśliwy.

Wspomniałaś o niebezpiecznym środowisku, w którym dorastałaś – masz jakąś swoją wizję tego, jakim rodzicem chcesz być?

Tak. Ludzie czasem nie zwracają na to uwagi starając się zająć dzieci wszystkim innym. Na przykład, jeżeli Jordan i ja się trochę posprzeczamy musimy mieć pewność, że nie dzieje się to w obecności Max. To zapewnia mu bezpieczeństwo.

Czy to, że zostałaś mamą zmieniło relacje pomiędzy tobą i twoją mamą?

Tak i nie.. Moja mama… Mmm na pewno czuję do niej więcej szacunku za to, co przeszła będąc ofiarą przemocy. Teraz, kiedy na to patrzę, w momencie, gdy sama jestem matką zadaje sobie pytanie „Jak jej się udało przez to przejść?”. Moja mama jest nie do złamania przez to. Doceniam ją za to.

Wydaje się jakbyś się z tym wszystkim pogodziła?

Chyba tak jest.

To, dlatego że jesteś na innym etapie życia?

Wiesz możesz rozpocząć nowy etap i wciąż ciągnąć za sobą bagaż z przeszłości. Staram się sie być zmotywowana i dążyć do sukcesu godząc się z bolesnymi przeżyciami, pamiętając je i starając się nie popełniać ich samemu. Ale patrząc na moją rodzinę, mój dom, jestem zainspirowana pozytywnie. Teraz jestem w stanie odpuścić wiedząc jak wyglądała moja przeszłość, ale ta karta została już rozdana. I to, co teraz mogę zrobić to pomóc komukolwiek, kto znajduje się w takiej sytuacji, co dużo dla mnie znaczy.

Podoba nam się, jak wysiłek, który wkładałaś przełożył się na ogromny sukces.

To się stawało stopniowo, ale już od początku kariery wyznaczyłam sobie kilka celów do zrealizowania..Tak naprawdę nigdy nie wiesz w jaki sposób je osiągniesz, ale jeśli sprzyjają Ci okoliczności, to po prostu to wykorzystujesz.

Kręcisz nowy film, wydajesz nowy album oraz swój trzeci zapach. To całkiem nieźle!

Tak, pracuje na planie nowego filmu Burlesque oraz nad albumem, który jest coraz bliżej ukończenia. No i oczywiście zapach ukazujący inną stronę mnie, moją kobiecą, delikatną stronę. Jestem bardzo dziewczęca i uwielbiam eksperymentować z modą i stylem, czuję się dobrze, jako kobieta a perfumy są dla mnie jak wisienka na torcie.

I na koniec możesz zdradzić, z czego najbardziej jesteś dumna, jeżeli chodzi o twoja karierę?

Jestem dumna z tego, że mogłam wypróbować tyle różnych strojów, że pokazałam tyle stron siebie. Zaczynam się nudzić, gdy ciągle robię to samo. Staram się szukać nowych rzeczy, które mnie zainspirują zatrzymają tą świeżość. To bardzo ważne by ciągle się rozwijać tym samym będąc najlepszą osoba, jaką możesz być.



Dodaj komentarz

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.