Mizz [2008]

Mężczyzna marzeń, kariera, planowane dziecko – nic dziwnego, że Christina Aguilera wygląda lepiej niż kiedykolwiek. W MIZZ 27-latka zdradza osobiste sekrety szczęścia.

Cześć Christina! Wydaje się, że Twoje życie jest tak wspaniałe…
Oh tak! Jestem bardzo szczęśliwa, jak nigdy przedtem w moim życiu, a także z decyzji, jaką podjęłam. Posiadanie dziecka – to jedno z moich największych marzeń, które niedługo się spełni!

Czy nadal masz wielu przyjaciół, którzy wspierają cię i troszczą się o to, żebyś nie oderwała się od nich?
Jestem szczęśliwa. Ale ciężko jest znaleźć prawdziwych przyjaciół, gdy jest się sławną osobą.

Jak udaje Ci się być tak pewną siebie?
Musisz uwierzyć w siebie. Wyjść i pokazać, co potrafisz. Nieważne, co to jest. Ważne jest, aby być otwartym i wyraźnie powiedzieć, co naprawdę chcesz – przede wszystkim, jako dziewczyna!

Kiepski humor (nastrój) – co robisz?
Czasem trzeba stracić sprzed oczu to, co nieistotne i nie denerwować się w pełni nieważnymi rzeczami. Sprawiam, że stają się klarowne i nie muszę się nimi więcej przejmować. Później jest jeszcze moja rodzina. Ona zawsze potrafi mnie rozweselić.

Mówi się, że w showbiznesie trzeba mieć grubą skórę. Masz taką?
Tak, myślę, że mam grubą skórę, chociaż jestem całkiem wrażliwa. Ale gdy przychodzi do tego [gdy musi okazać się gruboskórna –przyp. tłum.], wtedy przezwyciężam trudności w każdym wypadku.

Czy na imprezie miałabyś odwagę z kimś porozmawiać, kogo nie znasz?
Jeśli ktoś mnie zagaduje, to nie ma problemu, ale odwrotnie jestem raczej powściągliwa.

Do jakiego zwierzęcia jesteś podobna?
Śmieszne pytanie! Myślę, że do kota. Ale moje pazurki pokazuję tylko na scenie!



Możliwość komentowania jest wyłączona.