Marie Claire [2008]

Szczęśliwie zamężna, z dzieckiem w drodze, Christina Aguilera nie boi się o swoją przyszłość. Pytaniem jest, czy nadal jest niegrzeczna?

Kiedy przybywam do Hotelu L’Ermitage w LA na moje spotkanie z Christiną Aguilerą, wysoki ochroniarz Bob ocenia otoczenie. W świecie „niegrzecznej dziewczyny”, rzeczy nie są poddawane próbie. W końcu posiada ona radykalny talent z wulkanicznym wokalem, którego zasięg może zamieniać błahe popowe utwory w pozytywne przebojowe pieśni. Jednak teraz, cenność Aguilery jest jeszcze bardziej intensywna, przez fakt jej ciąży.
Christina przybywa z kubkiem kawy na wynos, ubrana w czarne legginsy, Louboutiny oraz czerwony sweter opinający jej brzuch wielkości piłki futbolowej. „Czy mogę?” pytam wyciągając rękę i dotykając brzuszka ikony. W normalnych warunkach, łamanie elektrycznej zapory, która otacza gwiazdy jej pokroju byłoby nie do pomyślenia. Jednak promieniująca wersja Aguilery jest nie do odparcia.
Okazuje się, że ciąża była niemałą niespodzianką dla niej i jej męża od dwóch lat, Jordana Bratmana (którego Aguilera opisuje jako swojego „najlepszego przyjaciela na całym świecie” i „człowieka nie pragnącego sławy”, który „wie kiedy powiedzieć jej prawdę i kiedy potrzebuje ona zjeść, bo jest w złym humorze”).
„Planowaliśmy zacząć starać się po trasie”, mówi, teraz usadzona na patio przy grzejniku wielkości lampy ulicznej. Nieświadomie, kręci na palcach kosmyki swojego blond kucyka, który pozostaje zarzucony na jej lewym ramieniu. W uszach ma diamentowe koliste kolczyki wielkości podkładek pod szklanki, na oczach srebrny cień i śliwkowy odcień na ustach – chwilowa przerwa od czerwonej szminki, której od kilku lat bezustannie używa. „Więc odstawiłam pigułki, aby przygotować moje ciało, ponieważ nie wiedziałam jak dużo czasu to zajmie. Słyszy się, że to zabiera trochę czasu – jednak nie kiedy bierze się pod uwagę silne jajeczko i super spermę!” Aguilera śmieje się. „Tak to nazywa mój makijażysta na trasie. Nie wierzę, że to tak po prostu się stało.”
Aguilera domyśla się, że zaszła w ciążę gdy Bratman odwiedził ją w Georgetown, podczas amerykańskiej części jej trasy Back To Basics. „Kiedy miałam dostać okresu, zdziwiłam się, że nie nie nadchodził – nigdy się nie spóźniał. Do tego pojawiały się we mnie emocje, których nigdy wcześniej nie odczuwałam – tak szybko zaczęłam być emocjonalna. Więc zrobiłam test. I kiedy pojawiły się dwie kreski szczęka mi opadła, zaczęłam się trząść. Nie mogłam przestać się uśmiechać aż w końcu się rozpłakałam.” Następnie przekazała nowiny telefonicznie uszczęśliwionemu mężowi, który był w Nowym Yorku – jeszcze przed zrobieniem kilku kolejnych testów ciążowych i spotkaniem z lekarzem.
Wszystko jednak okazało się być dobrze. Jedyny problem stanowił pozostały miesiąc z jej ośmiomiesięcznej trasy. „Zaczęłam być paranoiczna”, mówi Aguilera, która zmienia kostium przynajmniej 10 razy podczas koncertu, zwiesza się z koła cyrkowego, ujeżdża karuzelowego konia i chodzi w wysokich szpilkach przez całe 2 godziny. „Istnieje tyle rzeczy, które mogły pójść źle – ktoś mógł się poślizgnąć, ktoś mógł upaść, ja mogłam upaść. Nie było mowy, żebym poświęcała swoje dziecko dla show.” Nosiła więc dobrze ukryty monitor serca. Nie chciała jednak ogłosić wieści światu – „Nie chciałam sprawiać, aby widownia czuła się niekomfortowo i myślała ‚ciężarna kobieta na scenie! Czy nic jej się nie stanie?’ Jednak musiałam powiedzieć o tym mojemu zespołowi i tancerzom, ponieważ chciałam mieć pewność, że mnie wspierają. Kiedy dotarliśmy do Azji, w pewnym momencie nikt nie mógł znaleźć kilku tancerzy – zostali wyrzuceni z naszej lokalizacji – i bardzo emocjonalnie do tego podeszłam. To ostatni raz kiedy to się przydażyło, dopilnowałam tego”.
Aguilera miała też powiązane z ciążą problemy na tle wokalnym, które czasami nie pozwalały jej na śpiewanie wysokich dźwięków. „Na szczęście, byłam jedną z tych kobiet – nie znienawidźcie mnie – która nie miała porannych mdłości”. Były też awaryjne przeróbki kostiumów; w przypadku obcisłych, śliskich spodni, które nosiła podczas numeru otwierającego show, Aguilera powiedziała „zróbcie je po prostu z dresu.”
Nadeszły też wahania nastrojów – napływ emocji, które czasem przejmowały kontrolę w połowie piosenki. „Pamiętam jedną z nocy kiedy wyszłam i zaśpiewałam ‚Beautiful'”, to piosenka Aguilery skierowana do każdego, kto kiedykolwiek czuł się przegranym. „I naprawdę płakałam śpiewając – nie mogłam się powstrzymać. A publiczność oszalała, myśleli, że naprawdę wczuwam się w tekst. Mój zespół myślał sobie ‚Oh, biedna dziewczyna!’.To był pierwszy raz, kiedy w ogóle rozpłakałam się na scenie. Ale nadszedł w dobrym momencie, przynajmniej nie płakałam przy ‚Dirrty'”.

Teraz historia Aguilery jest dobrze znana: dziecko stosującego przemoc ojca, które przełamało strach niesamowitym głosem, znajdując dziecięcą popularność pośród Britney Spears i Justina Timberlake’a w The New Mickey Mouse Club. Niedługo potem, rozpoczęła karierę solową porzucając słodko-ckliwy wizerunek wymyślony przez wytwórnię, zapraszając nas do liczenia jej kolczyków w teledyskach, które stąpały po cienkiej linii pomiędzy inspiracją a obleśnością. W mocnym makijażu i pomarańczowej opaleniźnie, Aguilery zachowywała się brutalnie, lecz uchodziło jej to na sucho przez jej niezaprzeczalny talent. Do dziś zdobyła ona 5 nagród Grammy i sprzedała ponad 27 milionów albumów na całym świecie.
W czasach nienoszących bielizny, wypadających z limuzyn, imprezujących dziewczyn, niektórzy mogą wywnioskować, że kreskówkowo-seksualna Aguilera była standardową przedstawicielką tych właśnie kobiet. Jednak podczas gdy jej rówieśnicy pakowali się w drzwi odwyku i ze swojego przygnębiającego życia robili publiczny spektakl, Aguilera, spośród nich wszystkich, cicho stąpała ścieżką prowadzącą do domowej rozkoszy, małżeństwa – z miłości – z niepragnącym rozgłosu mężczyzną z Bronxu i ciąży traktowanej z roztropnością i podziwem na jaką zasługuje. Podjęła bardzo łatwą decyzję, aby jej nie ogłaszać (pomimo jej zdjęć w japońskiej gazecie z dużym białym okręgiem narysowanym wokół jej brzucha „Pomyślałam ‚O Boże! Mają mnie!'”, mówi). W pewien sposób, to nieroztropna Paris Hilton stała się osobą wydającą światu wiadomość o ciąży Aguilery na imprezie MTV Video Music Awards.
Zapytałam Aguilerę czy potknięcie Hilton ją zdenerwowało. Wzrusza na to ramionami, „Ponieważ nic nikomu nie mówiłam, ludzie myśleli, że to był wielki, mroczny sekret, a to kompletnie nie o to chodzi. Po prostu nic nie komentowałam. Nie chodziłam dookoła mówiąc ‚Słuchajcie wszyscy, jestem w ciąży!’, nie jestem tego typu dziewczyną. Jeśli chodzi o mój album, wtedy powiem ‚Hej, kupcie go, wychodzi w listopadzie blah blah blah.’ To jest coś co będę ogłaszać, nie moje dziecko. Dlaczego muszę ogłaszać coś co jest dla mnie prywatne? Czy to czyjkolwiek interes? W tych czasach ludzie tak szybko ogłaszają wszystko co dzieje się w ich życiach. Wiele kobiet w tym biznesie, które przywykły do życia w świetle reflektorów, patrzą na to jak na kolejne źródło zwrócenia na siebie uwagi.”
„Wracając do Paris – tak, na początku byłam trochę zdziwiona, ale wiesz co? Na koniec dnia myślałam, że ten gest był bardzo słodki. Powiedziała to w komplemencie” – (‚Gratulacje dla najpiękniejszej przyszłej mamy na śiecie’ zdradziła Hilton). „Kiedy twoje ciało przechodzi przez te wszystkie zmiany, każdy mały komplement rzucony w twoją stronę to dobra rzecz.” Aguilera wspominając o tym, mówi o dniach kiedy musi zapytać Bratmana, „Kochanie, co się stało z moimi udami?.”
W wielu aspektach Aguilera nie jest taka jak ją sobie wyobrażamy. Ja spodziewałam się kogoś bardziej otwarcie ulicznego, podczas gdy zaskoczyła mnie jej całkowita dbałość. Dobiera słowa bardzo uważne, unikając jakiejkolwiek rozmowy o swojej dawnej przyjaciółce Britney, która ryzykuje utratę swoich dzieci na dobre podczas, gdy Aguilera szykuje się na powitanie swojego pierwszego. Jestem oniemiała przez momenty nieśmiałości i wycofania, nerwowych tików (takich jak sposób naciągania rękawów swetra na palce czy problem z nawiązaniem kontaktu wzrokowego), wieści, że denerwuje się przed wyjściem na scenę – nawet teraz, za każdym razem. To dobrze widziane wartości w kimś, kogo czerwone spodnie bez krocza wpoiły się w psychikę ludzi.
Teraz ta kobieta, która zrobiła publicznym fetysz kontroli i samodeterminacji, szczęśliwie oddaje się niezgłębionym tajemnicom ciąży. Wydaje się spokorniała przez wiedzę, że ta cała sprawa jest większa od niej – że już nie jest sama na tym świecie. „W pewne dni, kiedy jesteś w ciąży, nie czujesz ochoty na robienie show, łapiesz się za brzuch i mówisz ‚Chodź tutaj maluszku’. Naprawdę czuję jakbym miała partnera w zespole, małego współlokatora. Tworzę dla niego album z wycinkami, żeby mógł zobaczyć jak to był w świetle reflektorów, kiedy jeszcze nie było go na świecie.”
Jego? On? Tak, Christina zdradza mi, że będzie miała syna.
Dwie inne oznaki, poza brzuchem, że Aguilera jest naprawdę w ciąży: ma niesamowicie obrazowe sny i poruszona jest hormonalnym tsunami. „Przeczytałam w jednym z moich małych magazynów ciążowych, że istnieją 3 fazy snu. Pierwsza to wspomnienia z dzieciństwa. Podczas drugiej fazy masz dużo snów o zwierzętach i wychowywaniu zwierząt – łączeniu się z czymś do czego możesz odnieść się na matczynej płaszczyźnie. Trzecia faza – zapomniałam czym jest trzecia faza. Ale w tym momencie jestem całkowicie w drugiej fazie, śnię o moich psach” – dwóch Spanielach Kontynentalnych i Bulmastifie. „I zawsze ratuję je przed niebezpieczeństwem, przed kojotami, albo, tego największego, przed utonięciem.”
Idąc dalej, Aguilera, która spędziła mnóstwo czasu podczas swojej kariery podróżując po świecie, była zaskoczona przez poważną potrzebę zagnieżdżenia się. „Dlatego musiałam dowiedzieć się o płci”, mówi. „Chciałam aby wszystko poszło dobrze, nie chcę sterty żółtych i beżowych prezentów.” Mówiąc to, gwiazdy popu zagnieżdżają się w pewien sposób inaczej niż ja i ty. W tym miesiącu ona i Bratman przeprowadzają się do nowego domu – rozszerzającego się imprezowego pałacu w stylu śródziemnomorskim, wcześniej zamieszkiwanego przez Osbourne’ów.
„To taki rodzinny dom,” mówi Aguilera. „Zwykłam patrzeć na tą kuchnie w programie telewizyjnym” – spektaklu reality ‚The Osbournes’, który był wyświetlany od 2002 do 2005 roku – „i mogli spotykać się w tym małym miejscu do siedzenia. Wyglądało to bardzo przytulnie. To otwarta przestrzeń, ale nadal zakamarek – jest naprawdę perfekcyjnie. Kocham basen i kominek. Nadal jesteśmy młodą parą i nadal potrzebujemy rozrywki, a ten dom nam to wszystko zapewnia. Jest jeden pokój, z którego robię salonik, gdzie będę mogła układać moje włosy i robić makijaż – w końcu. Jestem tak podekscytowana. Buduję moją wymarzoną garderobę – to stary pokój Jacka. To będzie moja wymarzona garderoba oraz salon piękności. Mam to wszystko rozplanowane. Szybko się tam zagnieżdżamy”.
Dla kogoś, kto poznał terror bycia bitym w dzieciństwie i oglądania własnej matki mającej jeszcze gorzej, wizja kochającego domu musi znaczyć wiele; Aguilera mówi, że lubi pomysł dużej rodziny, jednak nie ma w głowie wyznaczonej liczby dzieci: „Zaczniemy z tym.” Jednak oswojenie Christiny Aguilery będzie raczej skomplikowane. Co będzie to znaczyło dla kogoś, kto traktował swoją seksualność jako oba sygnał bojowy i prawo?
„Jesteśmy tak zaszufladkowani,” mówi. „Jeśli jesteś zbyt seksualna, jesteś zdzirowata. Jeśli jesteś niewystarczająco seksualna, jesteś świętoszkiem. Lubię wystawiać ten problem jako temat do konwersacji. Dlaczego to cię zajmuje? Dlaczego masz z tym problem? Czy cię tym krzywdzę? Przejdźmy do korzeni tego zjawiska. Mam więcej niż jedną stronę siebie, która lubi wychodzić na scenę i śpiewać. Czasem chcę być agresywna, czasem chcę czuć się pewnie z moją seksualnością i wrażliwością. Chcę to wszystko pokazać.”
Jednak niektóre rzeczy będą musiały ulec zmianie – na przykład Nagie Niedziele, kiedy to Aguilera i Bratman brykają po domu bez ubrań. „Tak, będziemy musieli trochę z tym przystopować. To będzie dzień opiekunki. Chcemy żyć naszym życiem, to ważne aby mieć czas mamy i taty.”
Pomimo pomocy, którą planuje zatrudnić, Aguilera będzie musiała też radzić sobie ze skowytami, jękami i płakaniem o brzasku, czego nauka może zabrać trochę czasu komuś, kto zazwyczaj wita dzień po 2 po południu. „Myślę, że to się zmieni. To moment kiedy moja bezinteresowna stronę bierze górę. Mam matczyne instynkty – nawet w stosunku mojego małego brata,” który ma 10 lat. „Kiedy jest w mieście muszę wstać żeby się nim zająć.”
Jeśli chodzi o pokazywanie dziecku wszystkich sprośnych faz tego, co mamusia robiła w przeszłości, Aguilera mówi, „Na pewno będzie to wymagało dużo wyjaśnień. Dopilnuję, aby w tym domu nie było żadnych osądów i że wszystko ma swoją przyczynę. Wychowam go tak, aby nie oceniał innych ludzi za wyrażanie siebie. Chcę, żeby był dobrze ukształtowany. Żeby podróżował z mamą i poznał wiele kultur, zobaczył jak żyją inni ludzie. Nie mogę się doczekać, aby otworzyć jego umysł na ten niesamowity świat – a także, aby jego oczami, zobaczyć ponownie wszystko po raz pierwszy.”
Zanim się rozstajemy, pytam Aguilerę o masywny kamień który nosi na lewej ręce. Zaprojektowany przy pomocy Bratmana pierścionek zaręczynowy wtulony w diamentowe, ćwiekowane szczęki oddzielnego pierścionka ślubnego. „Tak jak kawałki puzzli, które pasują do siebie”, mówi, podczas gdy jej bardzo mała dłoń leży w mojej prezentując pierścionki. Na jej szyi wisi medalion, który jest w tym momencie pusty. „Czeka na właściwe zdjęcie. Przychodź styczniu!”
Kiedy wychodzę, zostawiam Aguilerę w barze w środku hotelu, gdzie słodko niechlujny Bratman w jeansach cierpliwie czeka; mogę sobie wyobrazić jak przyrządza Christinie lodowe kanapki Oreo, które były jej częstymi zachciankami w początkowej fazie ciąży. Z oszołomionym uśmiechem zwycięzcy loterii, mówi jak podekscytowany jest dzieckiem, że akurat zaczęli czuć jego kopniaki. Zerkając w tył gdy wychodzę widzę obrazek młodej miłości – ładną dziewczynę, jej wiernego chłopaka i masywnego ochroniarza chowającego się w tyle. Christina jest ostrą, powalającą świat supernovą – próbującą odnaleźć szczęście, tak jak każdy z nas.



Możliwość komentowania jest wyłączona.