Rolling Stone [2003]

Podwójne kłopoty.

Justin mówi, że Christina jest bardziej powściągliwa niż się wszystkim wydaje. Ona twierdzi, że powinien wrócić do Britney. W dalszej części, te i inne opowieści z najgorętszej letniej trasy koncertowej.

Oficjalna strona internetowa Christiny Aguilery zawiera pożyteczną sekcję „Rumor Mill” [Fabrykę plotek], gdzie mama piosenkarki, Shelly, uprzedza fanów przed nieprawdziwymi doniesieniami. To inteligentny pomysł – kontrowersja przylgnęła bowiem do Aguilery niczym suknia Versace do jej ciała, więc dlaczego Shelly nie miałaby mądrze z nią walczyć? Ustosunkowuje się ona do każdej sprawy: Czy Christina umawia się z Davem Grohl? Nie. Czy poprawiła sobie chirurgicznie nos? Nie. Czy nie lubi nawiązywać kontaktu wzrokowego? Czasami. Czy Christina i Justin Timberlake są razem? Tylko na scenie, w trakcie odbywającej się tego lata halowej trasie koncertowej Justified And Stripped Tour. „Między nimi są tylko stosunki zawodowe, nie uczuciowe”, pisze Shelly. Zrozumieliście?

Nieprzyjemny ton niektórych z tych plotek jest niepokojący. W świecie mdłych pop tworów, potrzebujemy Christiny Aguilery. Odważnie mówi to co myśli, ożywia czerwony dywan i nosi assless chaps [spodnie charakterystyczne dla ery Stripped – przyp. red.]. Gdzie tu powód by jej nie lubić? Od niedawna jako brunetka, Aguilera rozpocznie w tym miesiącu swoją trasę koncertową z Timberlake’iem. Pomysł ten należał do ich menadżerów. Nie głupcy, do nich: oboje są młodzi (22 lata) i popularni, są tematem rozmów oraz wydali najlepsze albumy w swojej karierze. Aguilera zaśpiewa wiele utworów ze Stripped, z którego wciąż wydaje single – następnym będzie „Can’t Hold Us Down”. W trakcie naszej pogawędki mówiła o Timberlake’u, trasie koncertowej i jej pierwszym prawdziwym pocałunku.

Dlaczego ty i Justin postanowiliście razem ruszyć w trasę koncertową?
Oboje wydaliśmy płyty mniej więcej w tym samym czasie, które w pewien sposób przedstawiają nas światu jako nowych artystów muzycznych. Więc był to po prostu dobry czas na ruszenie razem w trasę. Znam Justina od czasów „Klubu Myszki Mickey”, kiedy mieliśmy po 12 czy 13 lat, więc odnowiliśmy naszą przyjaźń i zobaczyliśmy, że ona dalej funkcjonuje.

Która część trasy spowodowała najżarliwszą dyskusję między wami?
Naprawdę nie wiem jaki jest motyw przewodni jego koncertu i dobrze, że tak właśnie jest, ponieważ chcę by nasze show były zupełnie inne. To trasa dwóch równorzędnych choć oddzielnie grających gwiazd – nie jest tak, że tworzymy koncerty w oparciu o naszą dwójkę i wspólną chemię. Czytałam recenzję jego występów w Europie i, co oczywiste, pisano o krzyczących na jego widok dziewczynach – jest wśród jego widowni ten tłum fanów N’Sync. Twierdzono, że Justin jest niczym Michael Jackson zstępujący na scenę przy pomocy rury w rodzaju tej wykorzystywanej do striptizu. Zrobi to oczywiście na komendę wydaną przez krzyczące pod sceną dziewczyny.

Największe nieporozumienie na jego temat?
Nigdy nie słyszałam by został wyprowadzony z równowagi. Sądzę, że kobiety mają z tym gorzej. Znam go jako twardo stąpającą po ziemi, lubiącą żarty i zabawną osobę. Ma również w sobie coś z małego chłopca. Wie, że jak tylko wchodzi do pokoju, część dziewczyn nie odrywa od niego wzroku [wzdycha]. Wie również jak sam się zachowuje. Nie jest wobec nich arogancki, po prostu wie jak do tego podejść i bawić się tą sytuacją. Byłam raz w klubie z Justinem i widziałam część z tych dziewczyn które się wokół niego kręciły, wiele tancerek których celem było przespanie się z nim tylko dlatego, że jest sławny. Część z tych dziewczyn jest naprawdę dobrych bo przedstawiają siebie jako osoby, które mają wobec niego najlepsze na całym świecie intencje. Jest na to pewne określenie, którego używam ale nie wiem czy powinnam być aż tak dosadna.

Tak, powinnaś!
Ja i moja załoga nazywamy to „ssaniem fi*ta dla pieniędzy”. To określenie pasuje do części tych dziewczyn, które tak bardzo czekają na okazję przespania się z nim i zabiegają o jego względy, co dla mnie właśnie jest obrzydliwe.

Jak sądzisz, dlaczego wszyscy są tak zafascynowani twoją wagą? Najpierw ludzie dokuczali Ci bo sądzili, że jesteś anorektyczką. Wydaje się, że nie możesz z nimi wygrać.
Sądzę, że kiedy kobieta jest bardzo pewna tego jak wygląda, niezależnie od społecznego punktu widzenia na kwestie kobiecego ciała, to wkurza to ludzi. Nie przepraszam za rzeczy które robię, za ubrania które noszę czy słowa które wypowiadam. Wiesz, wydaje mi się, że wszyscy Ci ludzie chcą tę śliczną, idealną, malutką amerykańską kochaną dziewczynę. Nie chcę już nawet słyszeć o moich wyzywających ubraniach, bo nie jestem w stanie opisać jak zakryta byłam gdy promowałam mój utwór „Beautiful” a żadne z tych zdjęć nie zostało nawet opublikowane. Uśmiałam się kiedy po raz pierwszy zobaczyłam siebie z moimi krągłościami w jednej z sukienek. To był pierwszy raz kiedy miałam super kobiece kształty i w końcu pokazała się moja latynoska strona!

Słusznie!
A media zareagowały bardzo negatywnie. Zachowywali się jakby chcieli powiedzieć: „Jakiego rodzaju wiadomość wysyłamy do małych dziewczynek?” Wiesz, po prostu pozwólcie mi być sobą. Kocham moje kobiece kształty. W ciągu życia wielokrotnie zmienia się kształt i rozmiar naszego ciała a media powinny mówić coś cholernie miłego osobie, która przekracza granice. I nieważne co się będzie działo, dalej będę robić to co robię.

Kto według Ciebie jest idealną partnerką dla Justina?
Britney. On i Britney tworzyli wspaniałą parę. Znam oboje od tamtego momentu i nawet wtedy miewali swoje małe kryzysy. Britney także zna Justina od długiego czasu – zanim stał się gwiazdą, gdy był tylko dzieciakiem występującym w Klubie Myszki Mickey. Nie wiem, mam przeczucie że dojdzie między nimi do jakiegoś pojednania. Wiem, że ze sobą rozmawiają i w ogóle, i to jest świetne. Nie sądzę by miałby to być koniec ich związku.

Opowiedz mi o swoich ulubionych wakacjach.
Nigdy nie byłam na wakacjach. Naprawdę. Moje wczesne dzieciństwo działo się tam i z powrotem w zależności od tego czy moja mama zostawała z moim ojcem czy przeprowadzała się do mojej babci. Sądzę, że najlepsze wakacje spędziłam w domu mojej babci w Pennsylvanii. Było tam po prostu fajnie – graliśmy w krykieta i inne rzeczy. Ale nigdy na prawdę nie byłam na wakacjach. Nigdy również nie pojechałam na letni obóz. Wyjazd na letni obóz oznaczał wydatki, rozumiesz.

Najlepsza płyta do słuchania podczas nocnej przejażdżki samochodem w upalne lato to…?
„Led Zeppelin”. Uwielbiam „Physical Graffiti”. Uwielbiam Led Zeppelin. Żartujesz sobie tym pytaniem? „Houses of the Holy”. Możesz ją słuchać naprawdę głośno, śpiewać na cały głos i porządnie się wyszaleć. Kolejnym, przy którym fajnie jest śpiewać, jest „Live Through This” od Hole.

A ponadczasowa piosenka pop?
„Kiss” Prince’a. Jeżeli chodzi o bardziej bieżący utwór to prawdopodobnie „My Name Is” Eminema. Jest niesamowicie chwytliwa. Trzeba też wspomnieć o utworach Michaela Jacksona – „Beat it”, „Don’t Stop Till You Get Enough” i „P.Y.T.”. Moim najukochańszym utworem jest „Imagine” Johna Lennona.

Możesz opowiedzieć o swojej schadzce z chłopakiem?
Sądzę, że wcześnie zaczęłam spotykać się z chłopcami. Nie bardzo wtedy wiesz co robisz. Może to jest trochę w stylu zabawy w dom, gdy jesteś mały? Mieszkałam w Japonii od 3 do 6 roku życia i w tamtym czasie, gdy miałam 5 czy 6 lat, przeżyłam prawdziwy pocałunek. Moja mama przyłapała mnie na ganku w jego trakcie z chłopcem który mieszkał kilka domów dalej. Pocałunek był bardzo słodki, kokieteryjny, zabawny i młodzieńczy ale bez „dziobania”. To była moja schadzka zakończona prawdziwym pocałunkiem. Nie jestem pewna czy to pokazuje mnie od złej strony ale hej, ta sytuacja na prawdę miała miejsce.



Dodaj komentarz

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.