Czwarty w karierze album piosenkarki, to odejście od stylu r&b, z którego znana dotąd była Aguilera, na rzecz odmiennego, futurystyczno-elektronicznego brzmienia. Ten nowy dla gwiazdy muzyczny kierunek, to wynik życiowych doświadczeń, jakich nabyła przez cztery lata, które minęły od czasu wydania entuzjastycznie przyjętego przez krytyków „Back to Basics”. Artystka tak opisuje swoje inspiracje:

„Każdy mój album, jest odzwierciedleniem moich osobistych życiowych doświadczeń i tego jak one mnie ukształtowały. W ciągu ostatnich czterech lat stałam się matką, żoną, a ostatnimi czasy nawet aktorką . Na tym albumie starałam się wyrazić te wszystkie osobliwe przeżycia, dlatego zdecydowałam się współpracować z artystami i producentami reprezentującymi różnorodne style muzyczne. Dzięki tym wszystkim przeżyciom byłam w stanie stworzyć świeże, seksowne brzmienie używając zarówno elektronicznych, jak i organicznych elementów oscylując między różnymi emocjami, od imprezowych, do introspektywnych utworów. To pozwoliło mi sprawdzić się wokalnie, na tej płycie śpiewam tak, jak jeszcze nigdy dotąd.”

„Bionic” to cała paleta barwnych gości, od Nicki Minaj, przez Peaches, Le Tigre, Ladytron, Santigold, czy M.I.A. To właśnie Ci artyści stanowili, poza życiowymi doświadczeniami, największą inspirację do stworzenia krążka wypełnionego mechanicznymi, komputerowymi brzmieniami. Muzyki elektronicznej piosenkarka zaczęła słuchać w czasie ciąży i właśnie z artystami, których muzyka towarzyszyła jej w tym okresie zapragnęła nagrać nowy album.

„W czasie ciąży, obcując z nowym życiem, które miało przyjść niedługo dzięki mnie na świat zaczęłam zastanawiać się nad przyszłością i przyszłymi pokoleniami. Słuchałam wtedy dużo elektronicznych zespołów, takich jak Ladytron,  Goldfrapp, ale także Zero 7, mających na koncie współpracę  z moją ulubioną piosenkarką Sią, która jest absolutnie niesamowita. To wszystko sprawiło, że zapragnęłam stworzyć futurystyczny album. Co więcej, pragnęłam go zrobić właśnie z tymi ludźmi, którzy mnie inspirowali. Mówiłam o tym mojemu mężowi tak często, że pewnego dnia się mnie zapytał: „Skoro tak chcesz z nimi pracować, to czemu po prostu do nich nie zadzwonisz?”


Idąc za radą swojego męża piosenkarka osobiście dzwoniła do muzyków i zapraszała ich do współpracy nad albumem. Szczęśliwym trafem, Christina nie spotkała się z niczyją odmową i tak w szeregi jej współpracowników wstąpiła m.in. Sia z Samem Dixonem, Ladytron, czy Goldfrapp, których kawałek ostatecznie nie znalazł się na albumie, na prośbę samego zespołu, który uważał utwór za niedokończony.

Najowocniejsza okazała się współpraca Aguilery z australijską piosenkarką Sią, między którymi zawiązała się prawdziwa nić przyjaźni. Wokalistki wspólnie stworzyły cztery utwory, wszystkie znalazły swoje miejsce na krążku. Nowa współpracowniczka Christiny nie kryła podziwu dla jej talentu i muzykalności.

„Christina jest niesamowicie utalentowana. Pewnego razu męczyliśmy się z Samem nad tekstem do jednego utworu, ona przyszła, przeczytała co napisaliśmy, wzięła ołówek i dopisała jedno słowo – „lioness”, jak się potem okazało było to najlepsze słowo w całej piosence. Innym razem zaproponowała byśmy wykorzystali w utworze pewną charakterystyczną jazzową technikę i to zabrzmiało fantastycznie! Ona nie potrzebuje już nikogo do pomocy przy pisaniu tekstów, potrafi to doskonale robić sama.”



Po odnalezieniu szczęścia i spełnienia w życiu osobistym Aguilera nareszcie pożegnała się z mrocznymi wspomnieniami z dzieciństwa i na nowym albumie oddaje się niczym nie poskromionej zabawie.

„Na „Stripped” wyrzucałam z siebie całą złość i frustrację, na „Back to Basics” wciąż przewijały się moje wspomnienia, wraz z „Bionic” nareszcie ostatecznie rozliczam się z przeszłością. Ten album to czysta zabawa.”

Chociaż brzmienie „Bionic” zdecydowanie bliższe jest głównemu nurtowi muzyki pop, niż poprzednie dwa wydawnictwa piosenkarki, to i tym razem wokalistka ustaliła jasno określone granice, których się trzymała i nie pozwoliła nikomu na ich przekroczenie.

„Tworząc utwory na ten album powiedziałam sobie ‘Ok, zróbmy bardziej komercyjny krążek.’ Stąd właśnie pochodzi „Not Myself Tonight”, ale zawsze mam jasno zarysowane terytorium, wiem, gdzie stawiam granicę. Była pewna piosenka, którą moja wytwórnia usilnie starała mi wcisnąć, ale powiedziałam po prostu ‘Nie’, bo nie była ona spójna z koncepcją płyty i w żaden sposób inspirująca. Oni wciąż powtarzali ‘To jest przebój!’ i oczywiście, był to hit, ale dla kogoś innego, nie dla mnie. Jeżeli coś naraża na szwank moją artystyczną integralność po prostu nie mogę tego robić. Przebój…”Who Let the Dogs Out” też było pieprzonym przebojem.”

„Bionic”, czyli popowa eksplozja energii w elektronicznym sosie, pomimo przebojowego materiału, stał się pierwszą komercyjną porażką w karierze wokalistki, sprzedając się na całym świecie w niewiele ponad pół miliona egzemplarzy. Pomimo tak słabego wyniku album, jak przystało na Aguilerę jest kolejnym w jej karierze perfekcyjnym, dopracowanym i spójnym dziełem, muzycznie równie intrygującym, co przebojowym. Bez wątpienia krążek po latach, kiedy cały kontekst społeczny w jakim został on wydany zostanie zatarty przez czas, obroni się swoją zawartością.

 

RuPaul

Przebój tego amerykańskiego aktora i drag queen p.t. „Supermodel (You Better Work)” z 1992 roku, promujący album „Supermodel of the World” stał się inspiracją do stworzenia utworu „Glam”, który Aguilera napisała wspólnie z Claudem Kelly. Piosenka, pochodząca z albumu „Bionic” w całości traktuje o modzie i stylu życia i jak wyznał sam Kelly stanowi parodię hitu z 1992 roku.

„Xtina i ja napisaliśmy „Glam” żartując sobie z „Supermodel” RuPaula.”

 

Królewna Śnieżka i siedmiu krasnoludków

Znana w całej Europie baśń, spopularyzowana przez niemieckich braci Grimm. To właśnie wersji niemieckiej zawdzięcza się wprowadzenie do baśni magicznego lustra i krasnoludków.

Historia opisana przez braci snuje się wokół młodej królewny, która zmuszona jest do ukrywania się w lesie, w chatce siedmiu krasnoludków przed zazdrosną o jej nieprzeciętną urodę matką, posiadającą czarodziejskie moce. Chociaż piękną królewnę przed śmiercią, na którą skazała ją zła matka, uratował litościwy myśliwy, to jednak wiedźma dowiedziała się o podstępie. W swoim zamczysku próżna matka posiadała magiczne lustro, którego każdego dnia pytała o swoją przemijającą urodę tymi oto słowami:

„Lustereczko, powiedz przecie, kto jest najpiękniejszy na tym świecie?”

Magiczne lustro, chociaż za wszelką cenę starało się sprostać wymaganiom czarownicy, nie potrafiło kłamać, więc dzień, w dzień odpowiadało jej z rozbrajającą szczerością:

Jesteś piękna jak gwiazda na niebie, lecz Śnieżka  jest sto razy piękniejsza od Ciebie.”

Zazdrosna matka, każdego dnia słysząc tę niechcianą odpowiedź wiedziała, że jej znienawidzona córka wciąż żyje, odbierając jej tym samym tytuł najpiękniejszej kobiety na świecie.

Christina, w utworze „Vanity” zamykającym album „Bionic” w ironiczny sposób parafrazuje niezapomniany dialog magicznego lustra i czarownicy. Nie czekając na odpowiedź zwierciadła, Aguilera pośpiesznie sama sobie odpowiada, kto jest jej zdaniem „najbardziej zniewalającą suką”:

„Mirror, mirror on the wall,

who’s the flyest bitch of the all? Never mind, I am

That bitch is so fucking pretty, yeah, I am,

If I were her, I would kiss me”


 

Koszmar z ulicy wiązów

Slasher Wesa Cravena z 1984 roku, początkujący krwawą serię filmów o Fredzie Kruegerze. Postać ta, to jeden z najbardziej rozpoznawalnych i przerażających czarnych charakterów, jakie kiedykolwiek pojawiły się w horrorze. Krueger był seryjnym mordercą, który nawiedzał swoje ofiary w snach i tam, za pomocą swoich długich, metalowych szponów skazywał je na okrutną, męczeńską śmierć. Zgon w marzeniach sennych równał się śmierci w realnym życiu.

Ten kultowy zwyrodnialec był do tej pory bohaterem dziesięciu filmów pełnometrażowych, kilku seriali, książek, oraz gier komputerowych.

Aguilera nawiązuje do Kruegera w piosence „Bobblehead” znajdującej się na edycji rozszerzonej albumu „Bionic”. W piosence napisanej wspólnie z Santigold i wyprodukowanej przez Johna Hilla wokalistka wyśpiewuje prześmiewcze linijki:

„Got a way with words, you give me nothing, bitch
Banging on the door, nobody else there
You nightmare on Elm Street got everybody scared
Making me wanna run when you coming around
Because it’s a frightening sound”

 

Matrix

Kultowy film science fiction w reżyserii braci Wachowskich z 1999 roku. Twórcy przedstawiają w obrazie wizję świata, jako wirtualnej rzeczywistości, tzw. matriksa, którą śnią zahibernowani w kokonach ludzie, żyjący w świecie, który realnie został opanowany przez maszyny. Główny bohater filmu, Thomas Anderson, to programista komputerowy, który po godzinach działa jako komputerowy haker o pseudonimie Neo. Poprzez internetową sieć nawiązuje on kontakt z pewną grupą, na której czele stoi niejaki Morfeusz. Przywódca wyjaśnia Andersonowi prawdziwe położenie ludzkości i stawia go przed ostatecznym wyborem. Thomas ma połknąć niebieską, bądź czerwoną tabletkę. Niebieska sprawi, że bohater zapomni o całym zdarzeniu i wróci do swojego życia, czerwona wiąże się z decyzją zerwania z dotychczasowym życiem, odłączenia się od matriksa i dołączenia do ruchu oporu przeciw zbuntowanym maszynom. Neo wybiera czerwoną, raz na zawsze zmieniając swoją ustabilizowaną dotąd egzystencję.

Christina nawiązuje do słynnego motywu niebieskiej i czerwonej tabletki w utworze „Birds of Prey” pochodzącym z rozszerzonej wersji albumu „Bionic”. W piosence, napisanej wspólnie z zespołem Ladytron wokalistka śpiewa:

„Taking the blue pill only made you cry
And all that the red pill did was make you forget why
There is no right, there’s no wrong
You only see what you want”

 


 

Alicja po drugiej stronie lustra

Napisana przez Lewisa Carrolla w 1871 kontynuacja powieści „Alicja w krainie czarów” z 1865 roku. Książka opowiada historię małej dziewczynki, Alicji, która pewnego zimowego wieczoru, podczas zabawy ze swoimi kotkami zaczyna zastanawiać się nad tym jak wyglądałby świat po drugiej stronie lustra. Nie zastanawiając się wiele bohaterka wspięła się na sekretarz, nad którym powieszone było ogromne lustro i ze zdziwieniem odkryła, że jest się w stanie przenieść dzięki niemu w alternatywną rzeczywistość. W lustrzanej wersji swojego domu Alicja odnajduje tomik poezji, który można przeczytać tylko przykładając jego stronice do lustra. Bohaterka dostrzega również, że w odwróconej wersji jej pokoju pionki szachowe ożyły i stoczyły prawdziwą bitwę na planszy. Zaciekawiona dziewczynka dała jeszcze jeden duży krok i wnet znalazła się w innej rzeczywistości, po drugiej stronie lustra…

Aguilera do tej klasyki literatury dziecięcej nawiązuje ponownie w utworze „Birds of Prey”, opowiadającym o ciemnych stronach egzystencji:
„Suddenly lost inside a fantasy
Everything not quite what it seems to be
Slipping and falling through the looking glass
Catching a glimpse at all that lies behind the mask”

 

Madonna

Amerykańska wokalistka, aktorka, reżyserka i pisarka. Karierę rozpoczynała jako tancerka, nie planując początkowo nawet zostania piosenkarką. W show-biznesie zadebiutowała w 1983 roku wydając swój debiutancki album sygnowany jej imieniem. Od tego momentu rozpoczęła się trwająca nieprzerwanie od niemal trzech dekad jedna z najbardziej oszałamiających karier w biznesie muzycznym. Piosenkarka szybko ugruntowała swoją pozycję plasując na listach przebojów swoje kolejne single. Zaczynająca o słodkiego popu, Madonna nie stała długo w miejscu ewoluując muzycznie i wizerunkowo. Częste zmiany wizualne stały się znakiem rozpoznawczym piosenkarki, dając jej miano kobiety-kameleona, tak samo jak próbowanie sił w coraz to nowych gatunkach muzycznych. Na przestrzeni trzydziestu lat kariery Madonna grała niemal wszystko, od popu, przez swing, acid jazz, muzykę musicalową, trip hop, country czy w końcu dance, stając się jedną z najbardziej kreatywnych postaci w historii muzyki pop. Dzięki nieprzeciętnej inteligencji i charyzmie wokalistka zjednała sobie tyle samo wrogów, co wielbicieli.  Kariera Madonny obfituje w liczne skandale obyczajowe. Artystka naraziła się niejednokrotnie na nieprzychylność Kościoła Katolickiego, do którego otwarcie wyraża niechęć. Całowanie czarnego Chrystusa, dedykowanie piosenki nawiązującej w warstwie lirycznej do doświadczenia pierwszego stosunku seksualnego papieżowi, wieszanie się na krzyżu, naga sesja wykorzystująca elementy sado maso, czy ostentacyjne używanie wulgaryzmów w programie emitowanym na żywo, to wszystko piosenkarka ma już za sobą.  Ale Madonna to ktoś więcej niż tylko etatowa skandalistka. To fascynująca, inteligentna i nietuzinkowa kobieta, która niejednego dziennikarza zaskoczyła swoim obyciem w kulturze i sztuce. Dzięki swojemu wrodzonemu wdziękowi swego czasu udało jej się oczarować samego prezydenta Argentyny. Madonna nie zwykła się powtarzać, każdy jej album to nowy rozdział, kolejny zwrot o 180 stopni. Niejednokrotnie podejmowała w swojej karierze ryzyko, nie raz będąc zmuszona za to surowo zapłacić, ale ostatecznie, dzięki swojemu niezawodnemu zmysłowi udało jej się pozostać na szczycie przez tak niewiarygodnie długi czas, że zasłużyła sobie na miano Królowej Popu. Madonna i jej kariera stała się inspiracją dla niemal wszystkich wokalistek współczesnej muzyki popularnej, a sama Królowa wciąż zaskakuje i podejmuje kolejne wyzwania, podtrzymując ciągle gorącą atmosferę wokół swojej osoby. Każde nowe wydawnictwo Madonny to wydarzenie muzyczne, na które czekają nie tylko jej fani, ale też cała branża, z ciekawością wypatrując co nowego tym razem zaprezentuje niepokonana w swej kreatywności wokalistka.

Christina wymienia Madonnę, jako swoją największą inspirację, która odcisnęła piętno na całej jej karierze.

„Absolutnie szaleję na punkcie Madonny, kocham ją za to co zrobiła jako kobieta w tym przemyśle, oraz w swojej sztuce w ogóle. Z roku na rok ona ciągle zmienia siebie i swój wizerunek. Zawsze zaskakuje ludzi i to jest to, co i ja mam nadzieję robić przez całą moją karierę. Podziwiam jej smykałkę do biznesu, zdolność do nieustannego kreowania siebie na nowo, jej głód wiedzy i determinację. Kiedy wydałam „Dirrty” zdałam sobie sprawę, że w swojej karierze zrobiła tyle niepoprawnych rzeczy, które i ja potem robiłam. Ona robi to, co chce i wyraża w ten sposób siebie. Kiedy miałam ją spotkać po raz pierwszy, nie miałam pojęcia co ze sobą zrobić. Ona jest dla mnie prawie jak bogini. To jest kobieta, która potrafiła utrzymać dominującą pozycję w biznesie przez tyle lat i wciąż podejmować mądre decyzje, jest wokół niej jakaś niesamowita energia.”


Tak jak jej idolka, Aguilera również upodobała sobie częste zmiany wizerunku, oraz próbowanie sił w coraz to nowych stylach muzycznych. Kariera wokalistki, tak samo jak jej idolki też w dużej mierze opiera się na skandalach obyczajowych, jednak podobnie jak Madonna i Aguilera skandal traktuje jako dodatkowy element pomagający w promocji muzyki, a nie sposób na zrobienie kariery. Między piosenkarkami można znaleźć wiele łączących je elementów, obie są perfekcjonistkami, obie czerpią całymi garściami ze zdobyczy kultury, obie nieustannie się rozwijają i nie pozwalają sobie na powtarzalność. Aguilera, jak pojętna uczennica wyniosła co najlepsze w karierze jej idolki i wykorzystała w kreowaniu swojej własnej. Dzięki swojej kreatywności, muzycznemu perfekcjonizmowi i odważnym, często ryzykownym decyzjom zawodowym piosenkarka wyrasta na godną pretendentkę do tronu po Królowej, chociaż ta póki co nie ma zamiaru nikomu go oddawać.

Królowa Popu odcisnęła piętno na całej karierze Aguilery, jednak właśnie przy okazji promocji albumu „Bionic” inspiracje Madonną można dostrzec najwyraźniej.

 

Not Myself Tonight

„Not Myself Tonight” to pierwszy singiel wybrany do promocji czwartego w karierze wokalistki albumu „Bionic”. Utwór, wyprodukowany przez Polowa da Dona miał swoją premierę na antenie stacji radiowej Christiny Aguilery 13 kwietnia 2010 roku. Za teledysk obrazujący piosenkę odpowiedzialny jest Hype Williams, reżyser teledysków m.in. Mariah Carey. Obraz ujrzał światło dzienne 30 kwietnia 2010 roku. Dzieło Williamsa to swoisty hołd dla ikony popu, Madonny. W obrazie możemy znaleźć nawiązania do wideoklipów Madonny obrazujących utwory „Express Yourself”, „Humane Nature”, czy „Like a Prayer” o czym wspomina sama Aguilera:

„Jednym z moich ulubionych teledysków jest “Express Yourself” Madonny,  który jest naprawdę mocnym i inspirującym obrazem, który zawsze starałam się naśladować eksponując w podobny sposób moją własna seksualność(…) Uwielbiam te bezpośrednie nawiązania do Madonny w scenie z monoklem i papierosem na schodach. Oddałam w ten sposób hołd niezwykle silnej kobiecie, która wybrukowała drogę przyszłym pokoleniom kobiet.”

Teledysk, został nakręcony w kilku różnych sceneriach, składa się z mnóstwa krótkich, czasem kilkusekundowych scen, z których wiele stanowi nawiązanie do wideoklipów Madonny. Pierwsze odwołanie pojawia się już w 14 sekundzie, kiedy Aguilera, ubrana w strój sado maso siedzi związana na krześle otoczona białą przestrzenią.
To odniesienie do teledysku do utworu Madonny „Human Nature” w reżyserii Jeana-Baptiste Mondino z 1995 roku. Teledysk Mondino utrzymany jest w podobnej, czarno-białej kolorystyce i również wykorzystuje elementy sado maso. Do „Human Nature” Aguilera nawiązuje jeszcze w scenie z pejczem, oraz w scenie z pocałunkiem związanej kobiety. Kolejnym teledyskiem Madonny z którego czerpie Aguilera jest „Express Yourself” w reżyserii Davida Finchera z 1989 roku. Aguilera niemal odwzorowuje scenę, w której Madonna tańczy na wysokich schodach ubrana w garnitur i monokl. Co ciekawe scena ta, oryginalnie  zobrazowana przez Finchera pierwotnie również stanowi odwołanie. Madonna inspirowała się legendarnym filmem Fritza Langa „Metropolis”. Inne sceny, w których można odnaleźć nawiązania do teledysku Madonny, to scena w której Aguilera polewa się smołą, oraz taniec Aguilery z męską grupą tancerzy w ulewnej scenerii. Ostatnim teledyskiem Królowej Popu, którym miał wpływ na wideoklip Aguilery jest skandalizujące „Like a Prayer” w reżyserii Mary Lambert z 1989 roku. Obraz Madonny odbił się szerokim echem wśród opinii publicznej, wywołując powszechne oburzenie. Wszystko ze względu na szokujące sceny pocałunku z czarnoskórym mężczyzną uwieszonym na krzyżu niczym Chrystus, tańca Madonny na tle palących się krzyży, czyli jednego ze znaków rozpoznawczych rasistowskiej grupy Ku-Klux-Klan, oraz nadużycie symboli religii katolickiej, takich jak chociażby stygmaty. Natchnienie Christiny teledyskiem można odnaleźć w tanecznych sekwencjach odbywających się nie gdzie indziej, a w kościele, gdzie odgrywała się też większość scen klipu Madonny. Umiejscowienie tych scen w świątyni było o tyle kontrowersyjne, że Aguilera nosi w nich maskę sado maso, a cały układ taneczny nasuwa na myśl zbiorową orgię.

 

Erotica i The Girlie Show

W 1992 roku Madonna zaszokowała amerykańskie społeczeństwo wydając płytę „Erotica” wraz ze skandalizującą książką p.t. „Sex”. Publikacja ilustrowana była zdjęciami Stephena Meisela, które wywołały powszechne głosy oburzenia. Fotografie ociekały seksem, nagością, bezpruderyjnością, dotykając takich tematów jak homoseksualizm, seks zbiorowy, zoofilia, czy powszechnie użyte elementy sadomasochistyczne. W sesji zdjęciowej, poza nie znanymi opinii publicznej modelami wystąpiły takie osobistości jak aktorka Isabella Rosselini, raper Vanilla Ice, modelka Naomi Campbell, czy aktor znany z filmów Larsa von Triera, Udo Kier.

Madonna napisała książkę kryjąc się pod pseudonimem Mistress Dita, inspirowanym słynną aktorką lat 30tych Ditą Parlo. Treścią książki są wyznania erotyczne ujęte w różnych formach, od listów, piosenek, czy krótkich, figlarnych rymowanek, do wierszy.

Prowokująca seksualnie Madonna została chłodno przyjęta przez amerykańską prasę, która uznała, że tym razym Królowa przekroczyła granicę, ocierając się o wulagarność i sprośność. Z powodu złej prasy „Erotica”, pomimo stosunkowo dużego sukcesu komercyjnego sprzedała się nieporównywalnie gorzej od poprzednich albumów wokalistki.

W celu promocji swojego albumu artystka odbyła w 1993 roku światową trasę koncertową obejmującą obydwie Ameryki, Europę, Azję i Australię. Trwające niemal 4 miesiące „The Girlie Show” zostało wyreżyserowane przez brata Madonny, Christophera Ciccone, natomiast za sceniczne kostiumy odpowiadał włoski dom mody „Dolce & Gabana”.

Show osadzone było w stylistyce seksualnego cyrku, wykorzystując elementy sadomasochistyczne, rockowego koncertu, pokazu mody, kabaretu i burleski. Trasa koncertowa okazała się światowym sukcesem zarabiając prawie 70 milionów dolarów.

Sesja zdjęciowa Aguilery, stworzona na potrzeby promocji albumu Bionic, za którą odpowiedzialny jest Alix Malka nawiązuje swobodnie do kontrowersyjnego etapu kariery Madonny. Piosenkarka, pręży się naga, lub półnaga przed obiektywem fotografa, bezwstydnie zabawiając się gadżetami sado-maso, niczym Madonna 18 lat wcześniej stając w świetle lampy błyskowej aparatu Stephena Meisela. Na niektórych zdjęciach Christina ma na sobie też charakterystyczne stożkowe staniki, które Królowa Popu nosiła podczas trasy „Blond Ambition Tour”, oraz „The Girlie Show”. Amerykańskie społeczeństwo, oraz granice pruderyjności amerykańskiej opinii publicznej zmieniły się diametralnie. To, co 18 lat wcześniej wprawiało w osłupienie i budziło powszechną niechęć, w roku 2010 przewinęło się niemal nie dostrzeżone.


 

WIZERUNEK: MADAM X

W 2010 roku z przyszłości na Ziemię przybyła Madam X. Android w ciele seksownej kobiety, którego bronią jest głos o nadludzkich możliwościach. Wyuzdana i elegancka, budząca niepokój i pociągająca zarazem cybernetyczna domina. Ten zmysłowy cyborg został skonstruowany z myślą o wykreowaniu wokalistki perfekcyjnej. Jej napędzany mechanicznie głos może siać zarówno zniszczenie wobec potencjalnych wrogów, jak i  być źródłem ukojenia dla sprzymierzeńców. Dzięki wbudowanej w soczewkę aparaturze odpowiadającej za przezorność, oraz mechanizmowi badającemu pomiar zaufania, Madam X  na odległość poznaje nieprzyjaciela. W swój skomplikowany metaliczny szkielet android wbudowany ma też mechanizm odpowiadający za genialne pomysły, oraz oprzyrządowanie, w wyniku którego działania robot ma możliwość posługiwania się dodatkowym, szóstym zmysłem. Potężny android o nadludzkich siłach, mimo swojej oczywistej dominacji nad rasą ludzką nie pojawił się na Ziemi w celu zgładzenia jej mieszkańców. Jedynym celem robota wydaje się być oddawanie się niczym nie poskromionym uciechom seksualnym. Nie kryjąca się ze swoimi upodobaniami seksualnymi Madam X ubiera się najczęściej w czarną skórę i lateks, z zamiłowaniem oddając się sprośnym rozrywkom przy pomocy wszelkiego rodzaju seksualnych gadżetów.

Do pomocy przy tworzeniu tego nowego alter ego Aguilera zaprosiła izraelskiego fotografa Alixa Malkę, znanego ze swojego charakterystycznego, fantazyjnego, barwnego, futurystycznego stylu. Malka jako swoje inspiracje wymienia m.in. Pedro Almodovara, Johna Watersa, Johna Galliano, czy Alexandra McQueena. Na zdjęcia Malki, według koncepcji Aguilery utrzymanych w trójkolorowej tonacji czerni, czerwieni i bieli, zostały nałożone cybernetyczne partie ciała, za których stworzenie odpowiadał kolejny artysta zaangażowany przez artystkę w proces kreowania Madam X, londyński grafik Dean Stockton, ukrywający się pod pseudonimem D*Face. Ten multimedialny artystka w swoich pracach wykorzystuje farby w sprayu, naklejki, plakaty, oraz szablony. Aguilera postanowiła zatrudnić go po tym, jak w jej domu znalazło się kilka z dzieł artysty.

„D*Face jest artystą, który bierze na warsztat jakiś portret i przerysowywuje go, nakłada swoistą maskę. W moim domu znajdują się dwa jego obrazy, mamy portret Lennona, i Warholowską Marilyn Monroe, z odkrytą czaszką na połowie twarzy. Lubię tę mroczną stronę.”

Fani piosenkarki po raz pierwszy poznali nowe alter ego wokalistki przy okazji premiery teledysku do utworu “Not Myself Tonight” w reżyserii Hype’a Williamsa, w którym, Madame X prezentuje światu swoją wyuzdaną i drapieżną osobę. Klip, w kilku scenach wiernie odwzorowuje ujęcia wykonane przez wcześniej Alixa Malkę.

 

Madame X

„Madame X” to obraz namalowany w 1884 roku przez działającego w Paryżu amerykańskiego malarza Johna Singera Sargenta.

Artysta uwiecznił na płótnie 23 letnią Virginię Avegno, żonę paryskiego bankiera. Sargent długo musiał prosić, nim młoda kobieta ostatecznie zgodziła się pozować artyście. Młody malarz, urzeczony urodą Virginii poświęcił wiele żmudnych godzin, dni, oraz nieprzespanych nocy, by zdecydować się, w jakiej pozycji namalować piękną kobietę. Podjęcie decyzji utrudniała mu sama modelka, która przechodziła nieustanne metamorfozy, których świadkiem był zdesperowany artysta. W Virginii zmieniało się dosłownie wszystko, od kostiumów, przez fryzury, zapach ciała, barwę skóry czy głos, po spojrzenie, którym raz uwodziła, innym zaś razem tylko nieśmiało spoglądała spod rzęs.

Kiedy, po pokonaniu wszelkich przeszkód dzieło zostało w końcu ukończone, malarz wystawił je podczas paryskiego salonu. Obraz wywołał powszechne oburzenie wśród paryskiej bohemy z powodu obsuniętego ramiączka sukni Virginii. Sargent, początkowo starał się tłumaczyć oburzonej rodzinie, że portret nie stworzony został na zamówienie i nie przedstawia Virginii Avegno, ale jak sama nazwa dzieła wskazuje, anonimową Madame X. Z powodu ataków społeczeństwa artysta wkrótce przemalował drażniący fragment, jednak zawiedziony reakcją paryskiego środowiska wyjechał na stałe do Londynu.

Aguilera, nazwała swoje kolejne muzyczne alter ego w hołdzie obrazowi i jego twórcy, który przyczynił się do przełamywania szowinistycznego podejścia do kobiet, stanowiąc symboliczny gest w długiej jeszcze drodze do społecznego równouprawnienia kobiet i mężczyzn. Sama bohaterka obrazu, Virgina Avegno stanowi idealny przykład bionicznej kobiety, która w jednej postaci uosabia mnóstwo skrajnych emocji, cech charakteru, jest krucha i silna zarazem, uwodzicielska i niewinna. Jej niezwykłe metamorfozy, tak frustrujące malarza, doskonale oddają to, co Christina chciała przekazać przez koncepcję bionicznej kobiety, która potrafi być kruchą kobietą w objęciach mężczyzny, opiekuńczą i troskliwą matką, a także zdecydowaną, bezkompromisową bizneswoman jednocześnie. Kobieta, wg Aguilery składa się z przeciwieństw, kontrastów, które tworzą niepowtarzalną całość. I taka właśnie była Virginia Avegno, dlatego stanowi ona doskonałą patronkę dla bionicznej Madam X.

Piosenkarka pojawiła się 6 czerwca 2010 roku na gali MTV Movie Awards, prezentując się na czerwonym dywanie w stylizacji inspirowanej słynnym obrazem Johna Singera Sargenta.

 

Madame X- absolutna władczyni

„Madame X- Eine absolute Herrscherin” to film w reżyserii Urlike Ottinger z 1978 roku. Ten postmodernistyczny obraz to feministyczna alegoria na temat roli mężczyzn na świecie. Madame X, okrutna, niekoronowana władczyni chińskich mórz obiecuje złoto, miłość i przygodę wszystkim kobietom, które zdecydują się zostawić swoje monotonne życie za sobą i wyruszyć wraz z nią w rejs. Madame X gromadzi na pokładzie swojego statku całą kobiecą piramidę społeczną od zaniedbanej kury domowej, olśniewającej diwy, psychologa, przez niemiecką aktywistkę społeczną, pilota, artystkę, skończywszy na egzotycznej  piękności. Rejs przeradza się w dyskusję, a ta szybko zabija ich utopię przekształcając ją w zdradę i samozniszczenie. Film obrazuje jak działające na świecie wielkie mechanizmy władzy funkcjonowałyby w społeczeństwie złożonym tylko i wyłącznie z kobiet.

Film, nakręcony przez feministyczną reżyserkę Urlike Ottinger pokazuje całe spektrum kontrastujących ze sobą postaci kobiet, mając tym samym wpływ, tak jak obraz Sargenta, na ukształtowanie przez Aguilerę koncepcji bionicznej kobiety, która jest sumą wielu kobiet w jednym ciele.

Feminizm Aguilery, jest zbliżony do tego jaki prezentuje Ottinger. Piosenkarka otwarcie afiszuje się ze swoją seksualnością, nie boi się przejąć kontroli nad swoją karierą, potrafi postawić na swoim i odnaleźć się w miejscach zdominowanych przez mężczyzn. Walczy o szacunek i równouprawnienie dla kobiet, jednak jednocześnie docenia niezastąpioną rolę mężczyzn w  życiu społecznym, ich rolę jako ojca, męża, czy głowy rodziny. Mężczyznom swojego życia, ówczesnemu mężowi, oraz synowi Aguilera poświęciła kilka piosenek na albumie „Bionic”, podkreślając szacunek i miłość jaką ich darzy.

Madame X, królowa morza, stanowi absolutne zaprzeczenie portretowej Madame X, Virginii Avegno. Okrutna, zła do szpiku kości, bezlitosna, wyuzdana, a przy tym niesamowicie samotna azjatka, kontrastuje z w gruncie rzeczy stonowaną, stabilną emocjonalnie, zamężną Virginią. Opozycyjność ich charakterów w doskonały sposób  dopełnia koncepcję bionicznej kobiety. Boska, idealna Madam X składająca się z dwóch przeciwnych sobie energii, z dwóch niedoskonałości, tworzących doskonałość. Dwie kobiety w ciele jednej, zło i dobro, ogień i woda, ying i yang budujące strukturę doskonałą, niezwykłą istotę, bioniczną kobietę.

 

Filmy science-fiction

Fabuła filmów science fiction osnuta jest wokół wizji rozwoju techniki i nauki w przyszłości, często podejmuje wątki, które nie zostały dotąd wyjaśnione przez współczesną naukę, takie jak chociażby istoty pozaziemskie, postrzeganie pozazmysłowe czy podróże w czasie. W filmach tego gatunku często eksploatowany jest szereg futurystycznych elementów, statków kosmicznych, robotów, laserowej broni i wielu innych wynalazków techniki. Obrazy fantastycznonaukowe często podejmują trudne, społeczne, bądź polityczne tematy, niejednokrotnie odwołują się też do problemów filozoficznych i próbując przeanalizować kondycję współczesnego społeczeństwa ludzkiego. Gatunek ten ma za sobą długą tradycję, jego narodziny datuje się wraz z początkami kina niemego, kiedy to George Mieles w 1902 roku nakręcił film „A Trip to the Moon”, opowiadający, jak łatwo się domyślić, o podróży grupy naukowców na orbitę Księżyca. Kolejnym wielkim dziełem tego gatunku był film niemieckiego ekspresjonisty filmowego Fritza Langa p.t. „Metropolis” z 1927 roku. Między latami 30tymi a 50tymi XX wieku gatunek ten rozwijał się głównie niskobudżetowym kinie klasy B. Prawdziwy renesans science fiction nastąpił w roku 1968, kiedy to Stanley Kubrick nakręcił „2001: A Space Oddysey”. Od czasu premiery wybitnego dzieła Kubricka filmy popularnonaukowe zaczeły spotykać się z poważnym przyjęciem ze strony krytyków i opinii publicznej. W późnych latach 70tych wysokobudżetowe produkcje science fiction zaczęły przyciągać do kin coraz większą publiczność, przede wszystkim dzięki ogromnemu sukcesowi trylogii „Star Wars” w reżyserii George’a Lucasa.

Do najwybitniejszych obrazów tego gatunku należą „2001: Space Oddysey” Stanleya Kubricka, „Blade Runner” Ridleya Scotta, czy „Terminator”

Wpływ na tworzenie przez Aguilerę Madam X miało szereg filmów i postaci filmowych z gatunku science fiction.
Jamesa Camerona. Madame X, android o nadludzkich możliwościach w postaci seksownej kobiety swoje mechaniczne ciało zawdzięcza odwołaniom do obrazu „Blade Runner”, którego akcja osnuta jest wokół Ricka Deckarda, parającego się tropieniem replikantów, czyli zbuntowanych robotów obleczonych ludzką skórą, filmu „Terminator” Jamesa Camerona, opowiadającym o androidach, przybywających na ziemię z przyszłości, czy serii filmów o Robocopie, czyli policjancie uwięzionym w mechanicznym ciele. Poza zmechanizowanym szkieletem Madam X posiada jeszcze szereg niezwykłych mocy, takich jak chociażby telepatia. Motyw psionicznych zdolności uzewnętrznianych przy pomocy odpowiedniego oprzyrządowania zamieszczonego na głowie został natchniony postacią profesora Xaviera, bohatera serii komiksów oraz filmów o X-Menach, mutantach o niezwykłych umiejętnościach. Seksowne oblicze, przede wszystkim zaś oryginalne, eleganckie upięcie włosów Madam X inspirowane jest postacią księżniczki Lei, bohaterki  „Star Wars”, trylogii science fiction w reżyserii George’a Lucasa.

 

Debbie Harry

Amerykańska piosenkarka i aktorka, znana przede wszystkim jako liderka punk rockowej formacji Blondie. Sukcesy zdobywała również jako solistka, ma na swoim koncie ponad trzydzieści ról filmowych i telewizyjnych. Wraz ze swoim zespołem wokalistka uznawana jest za jedną z prekursorek new wave, dzięki tworzeniu niepowtarzalnej mieszanki muzyki rockowej, disco oraz punk rocka.

Przez swoją niepodważalną sceniczną charyzmę, oraz pociągający, zmysłowy wizerunek stała się jedną z najbardziej ikonicznych kobiet w historii muzyki rockowej. Często wymieniana jest jako prekursorka postaci silnych i niezależnych kobiet w muzyce, stając się inspiracją dla takich piosenkarek jak chociażby Madonna czy właśnie Christina Aguilera.

W pierwszych latach działalności zespołu Blondie formacja była silnie związana z amerykańskim przedstawicielem pop artu, Andym Warholem.

Wizerunek, jaki wokalistka prezentowała na przełomie lat 70tych i 80tych stanowił inspirację Aguilery do stworzenia bardziej rockowego oblicza Madam X, które to piosenkarka zaprezentowała podczas kilku występów na żywo, m.in. podczas kręcenia programu „VH1 Storytellers”. Aguilera nosiła krótkie, kręcone, bądź tapirowane, platynowe włosy, czarną kredką mocno podreślała oczy, oraz nakładała na usta niezastąpioną czerwoną szminkę. Rockowego i drapieżnego wizerunku dopełniały skórzane, często ćwiekowane kurtki, luźne t-shirty, oraz krótkie szorty.

Debbie Harry i jej wizerunek stanowi jedyną pierwotną inspirację pop artem i stylem lat 70tych jaką ostatecznie wykorzystała Aguilera przy okazji promocji albumu „Bionic”.