Prasa

WYWIAD: Cosmopolitan (Middle East) 2014

Przedstawiamy tłumaczenie wywiadu Christiny z najnowszego wydania magazynu Cosmpolitan. Wywiad pojawił się edycji azjatyckiej magazynu. Skany, które dodaliśmy do naszej galerii możecie obejrzeć tutaj.

Spowrotem na szczycie

Christina Aguilera wróciła i to na więcej niż jeden sposób. Powróciła do programu The Voice, odbiła się od wszystkich negatywnych komentarzy jakie zbierała przez kilka ostatnich lat dzięki przybraniu na wadze – pokazała swoją nową, zdrową i szczupłą sylwetkę i rzuciła to w twarz wszystkim tym, którzy mówili o niej źle. Jednak w stylu starej Christiny, jest świadoma swojej przeszłości i nie ma zamiaru ukrywać swoich wad. Niezależnie od tego, czy dotyczy to muzyki, mody czy byłych partnerów, twórczyni hitu Dirrty wie, że fakty te mogą kiedyś przerazić jej syna Maxa, ma jednak nadzieję, że sprawi to, że uniknie on błędów jakie ona sama popełniła. Jeżeli chodzi o miłość, jest zakochana w Matthew Rutlerze, asystencie produkcji, którego poznała na planie zdjęciowym filmu Burleska w 2011 roku. Jest też w świetnych stosunkach z ojcem Maxa, byłym mężem Jordanem Bratmanem. Para była widziana razem podczas zabaw z Maxem.
Tak, kieszkonkowa blond rakieta uderza w wysokie dźwięki i to nie tylko te muzyczne.

COSMO: Wyglądasz wspaniale!
CHRISTINA: Dziękuję! Czuję się wspaniale. Czuję się silna i seksowna. 

COSMO: Wydajesz się być bardzo zadowolona…
CHRISTINA: Wszystko jest zależne od mojego nastroju – moje całe życie, moja kariera czy decyzje jakie podejmuję – wszystko. Nie lubię być do czegokolwiek zmuszana. To musi być szczere, organiczne i prawdziwe. Myślę, że to jest najlepszy sposób. Wiem, że wielu ludzi tak mówi, ale ważne jest, aby raz na jakiś czas się zatrzymać i po prostu posłuchać siebie, tego, co czyni, że czujesz się dobrze.  To dobry sposób, aby zbudować pewność siebie. Teraz zajmuje się tylko tym, co sprawia, że czuję się dobrze. Życie jest zbyt krótkie, żeby się tym wszystkim martwić. Mam rodzinę i syna i jestem zbyt zajęta zajmowaniem się nim, by zwracac uwagę na inne rzeczy.

COSMO: Twój styl zmieniał się z biegiem lat…
CHRISTINA: Wiele z moich stylizacji pojawiały się, bo chciałam żyć, być wolna, eksperymentować i tworzyć. Uważam, że każdy powinien mieć możliwość to zrobić. Po prostu robić te wszystkie fajne rzeczy. Nawet jeżeli nikt tego nie zrozumie, to jest w porządku. Mówię to głównie jako kobieta, myśl, że wizerunek i to jak wyglądamy jest tak ważne, jest męcząca. 

COSMO: Powiedziałabyś, że gonisz za trendami?
CHRISTINA: Pogoń za tym, co robią inni nie jest dla mnie ważna. Jesli zobaczę coś, co mnie zainspiruje, to super. To dla mnie otwarta kwestia.

COSMO: Czy cieszy cię strojenie się kiedy wychodzisz na miasto?
CHRISTINA: Na fotelu do stylizacji spędziłam połowę życia, co sprawia, że dla mnie to bardziej środowisko pracy kiedy się tam znajduję. Na tym etapie życia, kiedy patrzę na rzeczy, które mają mnie zainspirować i zrelaksować, znajdują się one zdala od tego fotela. To męczące, kiedy ktoś przez cały dzień gmera w twojej twarzy.

COSMO: Jak to robisz, że zawsze wyglądasz tak świeżo?
CHRISTINA: Kremy nawilżające to chyba moja ulubiona rzecz. To również moja największa rada, razem z odpowiednią ilością snu, odpoczynku i spokoju.

COSMO: Max jest wspaniały!
CHRISTINA: Macierzyństwo to dla mnie coś niesamowitego, możliwość patrzenia na świat jego oczami jest błogosławieństwem. Chcę się z nim dzielić wszystkim. Żyję pod mikroskopem już długo i wiem, że któregoś dnia dowie się o wszystkim, co zrobiłam, o wszystkim, o czym nie chcę, żeby wiedział, że zrobiłam. Szczęśliwie i nieszczęśliwie! Jestem otwartą księgą, moze się uczyć na błędach, które popełniłam.

COSMO: Cieszy cię powrót do The Voice?
CHRISTINA: Nie mogłam się doczekać, aby wrócić i znowu móc się śmiać z chłopakami. Łączy nas szczególna więź, myślę, że to dlatego, bo wszyscy zaryzykowaliśmy. Zaryzykowaliśmy z programem, postanowiliśmy wziąć w nim udział, bo wierzyliśmy w oryginalne i inne podejście do przesłuchań, sprowadzając to spowrotem do muzyki, sprzed czasów od kiedy wszystko skupia się na stronie wizualnej. Całkiem jak w radio, kiedy liczą się emocje i brzmienie, tak, aby pozwolić, żeby to było motywacją do osiągnięcia celu. Aby można było dzielić się i szerzyć miłość poprzez swój głos. To wspaniałe.

COSMO: Chcemy zobaczyć ciebie we współpracy z Edem Sheeranem!
CHRISTINA: To może się zdarzyć. Chciałabym z nim pracować, jest naprawdę utalentowany.

COSMO: Jaki moment swojej kariery uznajesz za najwspanialszy?
CHRISTINA: Pierwszy raz, kiedy sama wybrałam się do Los Angeles. Byłam kompletnie niedoświadczona, jak ryba wyciągnięta w wody na wschodnim wybrzeżu. W wieku 15 lat zaczęłam pracować nad płytą i robić to, czego zawsze chciałam. Sukces albumu był kolejnym bardzo ważnym momentem.

COSMO: Jaka jest twoja codzienna mantra?
CHRISTINA: Ważne jest to, aby przypominać sobie jaki jest twój pomysł na szczęście. Jeżeli jesteś szczęśliwy, cała reszta się ułoży. Ufaj swojemu instynktowi. To nigdy mnie nie zmyliło. Nawet jesli myślisz, że była to zła decyzja, to zawsze doprowadzi cię to do następnego etapu w twoim życiu. Uważam więc, że ufanie swojego instyktowi, samemu sobie, jest bardzo ważne. Podejmowanie ryzyka i rzucanie sobie wyzwań to dobry sposób – zawsze.

%d bloggers like this: