Say Something

A Great Big World: Kolaboracja z Christiną zmieniła nasze życie.

Ian Axel i Chad Vaccarino, członkowie zespołu A Great Big World udzielili wywiadu portalowi Digital Spy w związku z premierą utworu Say Something w Wielkiej Brytanii, która odbyła się 16 lutego. Podczas rozmowy opowiedzieli o pracy z Christiną, nagraniu piosenki, a także o czasie, który spędzili z artystką w jej domu.

Z jakiegoś powodu fakt, że piosenka odnosi sukces w Wielkiej Brytanii jest dla mnie naprawdę poważną sprawą” powiedział Chad. „Jesteśmy podekscytowani, że w końcu tu dotarła.”

Nigdy nie sądziliśmy, że będzie ona singlem” dodał Ian. „Ta piosenka posiada swój własny umysł i jest czymś, co nas przerasta.”

Usiedliśmy z Christiną, kiedy nagrywała swoje wokale” powiedział Ian o kolaboracji. „To był jeden z tych momentów, które całkowicie odmieniają życie.  To było intensywne! Byliśmy bardzo onieśmieleni, cała ta sprawa powodowała, że czuliśmy się bardzo nieśmiało.

Nie było z nami producenta i nie czuliśmy się na siłach, żeby dawać jej rady odnośnie wokalu, bo to przecież Christina Aguilera a kim jesteśmy my?! Ona jest wspaniała.”

Większa cześć z tego co słyszycie na nagraniu pochodzi z kilku pierwszych ujęć, które wykonała w studiu”. Chciała, żeby było to tak naturalne i proste jak tylko to możliwe. Chciała również okazać szacunek piosence i nie robić charakterystycznego dla niej „wyciągania”. Uwielbiam to, że była tak opanowana , nigdy wcześniej nie słyszeliśmy, żeby brzmiała równie wrażliwie.”

Na dowód, że cała trójka wciąż pozostaje w kontakcie, Chad wyjawił „Kilka razy zaprosiła nas do swojego domu. Graliśmy w paintball w jej ogrodzie. Była tylko nasza dwójka, ona i jej chłopak. To było naprawdę fajne, sprawiała wrażenie zwyczajnej dziewczyny, która lubi się zrelaksować. Miała nawet cele, do których trafiała za każdym razem.

Czy Red Lips Room (studiu nagraniowe znajdujące się w poprzednim domu Chistiny, w którym powstał m.in. album Bionic) wciąż istnieje? Nie sądzę! W tym momencie jest w trakcie przeprowadzki. Nie widzieliśmy jej domu zbyt dobrze, ale to co zobaczyliśmy, było piękne. Poznaliśmy za to wszystkie jej 5 psów!

Zdecydowanie chcemy znowu z nią pracować, musimy tylko znaleźć na to czas. Nadal przez cały czas piszemy do siebie maile, tak więc trzymamy kciuki za ponowną współpracę.

%d bloggers like this: