Oficjalne

List otwarty Christiny do jej fanów!

Dzisiaj na oficjalnej stronie internetowej Christiny Aguilery pojawił się list otwarty, który artystka skierowała do swych fanów zatytułowany „… Z głębi mojego serca, do Waszego… Niech zapanuje miłość” przy okazji posługując się tytułem jednego z utworów z albumu „Lotus”. Poniżej przedstawiamy Wam jego tłumaczenie i gorąco zachęcamy do przeczytania tej niezwykle osobistej wiadomości!

Witajcie wszyscy.
Chciałam dotrzeć bezpośrednio do moich fanów, którzy stale mnie wspierają i nieustannie bronili mnie w ciągu wszystkich tych lat. Jestem bardzo wdzięczna i szczęśliwa za Wasze poświęcenie. Za Wasz czas i oddanie. Waszą dobroć i zrozumienie. Waszą cierpliwość i współczucie. Nadal zamierzam działać, tworzyć i dostarczać Wam to, co mam najlepszego.
Chciałam podzielić się z Wami kilkoma przemyśleniami, które przychodzą mi na myśl, gdy myślę o Was wszystkich i nieustannej miłości, jaką pobłogosławiona jestem otrzymywać od Was przez ten czas.
Jestem bardzo szczęśliwa i czuję spokój w moim życiu, i mogę jedynie życzyć Wam tego samego oraz byście tak też żyli! Patrząc wstecz, wspaniale jest być tutaj, dzisiaj, czując się tak dumna i wspierana na każdym kroku mojej pracy – zarówno osobiście jak i zawodowo.
To ogromny dar móc dzielić się na tak ogromną skalę z Wami wszystkimi na całym świecie moją pracą, którzy wspieraliście i docenialiście moje wysiłki, na które pracowałam niestrudzenie realizując je przez te wszystkie lata. Wasza siła zachęca mnie do kopania głęboko i ciągłego poszukiwania wewnątrz siebie, otwarcie oferując Wam moje serce i duszę. Tak jak Wy w każdym czasie i na każdym etapie mojego życia i mojej kariery.
Dziękuję Wam za to, że znaleźliście miejsce dla mnie w Waszych sercach i życiach. To wspaniały prezent, jaki od Was otrzymuję. To doprawdy inspirujące. A ja żyję po to, by być inspirowana. Dziękuję Wam. Być może zazwyczaj się nie odzywam, jednak, gdy już mam coś do powiedzenia, wówczas mam na myśli każde słowo.
Moje myśli są zawsze z Wami i mój proces twórczy zawsze porusza mnie od wewnątrz. Zdecydowałam się podzielić z Wami szczegółowo moimi przemyśleniami i otwarcie powiedzieć, co czuję. Cóż za fantastyczną podróż odbyliśmy – pełną lekcji i przewidującą więcej nowych, ekscytujących i niesamowitych rzeczy w przyszłości!
Dziękuję Wam za wysłuchiwanie mych słów. Otwieranie serc. Dawanie miłości. Widzenie (rzeczy) ponad ich powierzchnią. Za poszukiwanie prawdy. Za głębokie poszukiwanie. W sobie i waszych umysłach. Dzielenie się ze mną swoimi historiami i walkami w życiu. I tym jak moja muzyka poruszyła was w czasie tej drogi. Za pokonywanie przeszkód i pozostaniu wiernym sobie i swoim przekonaniom. Jesteście moją inspiracją i nieustannie przypominacie mi, dlaczego w dalszym ciągu daje z siebie to, co najlepsze i otwieram swoje serce i myśli dla Was tak łatwo, z najlepszymi intencjami. Dziękuję Wam za docenienie dorobku mojej pracy, który tworzę przez cały ten czas.
Ostatnia i najnowsza dawka kreatywności pojawiła się i zainspirowała mnie, nie mogę się doczekać momentu, w którym podzielę się z Wami wszystkimi moim osobistym rozwojem i nowymi odkryciami. Wiele pisze przez ostatnie dni. Zainspirowane myśli przepełnione są pierwszymi rzeczami, które widzę rano, na planie The Voice i w nocy. Pióro i papier są zawsze po mojej stronie. Tak jak stary przyjaciel – chętny i gotowy do podjęcia wszystkiego. Lubię przemyśleć wiele spraw i mieć czas dla siebie. Nigdy nie mogłabym wydać czegoś na siłę lub gdy nie jest gotowe. Zawsze ceniłam sobie, jakość bardziej niż ilość.
Życie w spokoju i w zadowoleniu jest największym prezentem, jaki możecie sobie dać. Dziękuję Wam za przepełnianie mojego serca melodią i piosenkami.. słowami i miłością.. i dawanie mi tego bezpiecznego miejsca, w którym czuję komfort by być na tyle odważną by zawsze odsłaniać duszę i przyjść z miejsca, które jest uczciwe i szczere. Posiadanie tak porywających, pasjonujących ludzi wokół siebie przez tak długi czas przepełnia moje serce dumą.
Stoimy przed próbą czasu. Przetrwamy każdą burzę i przezwyciężymy ją. Wy razem ze mną. Jako drużyna. Kocham moich fanów bardzo głęboko. I będę Wam o tym przypominać częściej 🙂
Słyszałam, że chcecie walczyć za mnie, mówić głośniej, bronić i wspierać to, co robię, jako jednostka. Jesteście silni i robię to samo dla tych, o których naprawdę dbam i w których wierzę. Zawsze o tym pamiętajcie…
Wielkość i jakość mówią same za siebie. Nigdy nie czułam potrzeby bronienia swojej pracy lub siebie samej. Albo mojego celu stojącego za tym. Wszyscy służymy własnym celom w wyjątkowy sposób i nie zawsze musimy tłumaczyć, dlaczego jesteśmy tacy jesteśmy, dlaczego kochamy to, co kochamy i robimy to, co robimy. Nie mamy nic do udowodnienia innym ludziom. I czuję się dobrze wiedząc, że podejmujemy właściwie decyzje, dając z siebie najlepsze we wszystkim, co robimy w danej chwili. Najważniejszym sędzią w tym wszystkim możemy być tylko my sami.
Muzyka, dla mnie, jako istota wszystkiego, żyje w miejscu zakorzenionym we własnej egzystencji. To rozszerzenie czyiś surowych emocji i wyobraźni. To szczere i odważne miejsce do wyrażania siebie, powiązania tego, kim ludzie są, jako jednostki. Może być formą ucieczki, wylotu dla emocji…i miejscem, w którym możemy wszyscy się spotkać i być jednością. Stanowi dla nas rodzaj domu, w taki czy inny sposób. To jest jej piękno. To, dlatego obnażamy się w niej i inspirujemy się nią na pierwszym miejscu.
Łatwo jest po czasie utknąć w jej „biznesowym aspekcie” i smutne jest to, że czasem zapominamy o jej prawdziwym celu i charakterze. Muzyka i prawdziwość artysty nie może być definiowana przez rankingi, recenzje lub nagrody. Nie bądźcie, więc rozczarowani, gdy takie rzeczy się nie zdarzają. Dobrze jest je mieć, ale nie po to pozostaje w tym biznesie.
Pieniądze i sława nigdy nie były dla mnie siłą do motywacji, aby osiągnąć to, co mam. To miłość do tworzenia, wyrażania się i łączenia ze sobą i podobnymi do mnie poprzez muzykę, która zawsze mówiła o mojej pasji i napędzała mnie w tym biznesie.
To wspaniała i wyjątkowa rzecz, poznawać Was i to, kim jesteście w czasie tej drogi… i innych autorów piosenek, utalentowanych wokalistów i twórczych ludzi, którzy dzielą tę samą miłość do bycia inspirowanymi, inspirując siebie nawzajem. Dlatego, że nie możemy żyć bez tego w naszym życiu.
Do wszelkich, początkujących artystów, pamiętajcie, że system oceniania, w którego zainteresowaniach jest kreatywność, nie może w pełni zdefiniować, co właściwie jest dobre lub złe, bądź lepsze od czegoś lub kogoś. Czasami potrafi być zabawne i stanowić rozrywkę, ale każdy ma własną tożsamość i powód by go usłyszano. Jest dobrym dla ludzi mieć własne opinie i stać przy sztuce. Historia każdego i intencje są inne. Ale nie możecie pozwolić by czyjaś interpretacja określiła to, kim jesteście i jak się z tym czujecie lub złamać ducha, jeśli nie zostało to usłyszane lub zrozumiane w momencie, którym byście chcieli.
Wychowałam się i wprowadziłam do tego biznesu, jako koń pociągowy – zarabiałam pieniądze, od kiedy skończyłam siedem lat, osiągnęłam wiele sukcesów i chełpiłam się moją etyką pracy. To zawsze było osadzone we mnie, było wszystkim, co wiedziałam dorastając. i teraz, kiedy zyskałam większe zrozumienie dla samej siebie i tego, co chcę uzyskać w życiu… Nauczyłam się, że istotne jest dla mnie by „nie być osądzanym po swojej etyce pracy a po tym, jaką osobą stałam się poprzez wysiłki w trakcie pracy.”
Wiem z pierwsze ręki, że sukces osiągnięty w samotności nie nasyci cię. Patrząc wstecz, przypominam sobie parę wybranych momentów, które cudownie było doświadczyć, ale pod koniec dnia, nie były moimi najszczęśliwszymi etapami w życiu. Cieszę się z życia jak nigdy wcześniej. Odkrywam nowe rzeczy i pomysły każdego dnia. Cieszę się sobą, moim życiem i doceniam moją ciężką pracę, którą wykonałam do tego momentu.
Jako artystka i miłośniczka muzyki, lubię, kiedy muzyka i piosenki są doceniane i odczuwane przez każdego człowieka, który ich słucha, w inny, indywidualny sposób. Jasne, to miłe słyszeć, że (muzyka) jest doceniona i zrozumiana. Nagrody mogą być przyjemne w pewnych „Momentach”, w czasie. I byłam szczęśliwa zdobywając wiele z nich do tej pory. Wyglądają ładnie na półce. I zabawnie jest celebrować je z tymi, których kochasz w trakcie niezapomnianych nocy.
Ale jako dla natchnionej artystki jest dla mnie w porządku by inni kwestionowali moją pracę, byli nią zaniepokojeni, obrażeni lub odrzuceni. Ludzie mają opinie, takie jest życie. Niezależnie od tego, w jakim miejscu się znajdujesz. Szczególnie w tej artystycznej, kreatywnej i subiektywnej formie, gdzie każdy postrzega sztukę w inny sposób. Świetnie, gdy nie zgadzasz się ze wszystkim, to sprawia, że proces twórczy jest tak ekscytujący. Być zdolnym do inspirowania i mówienia otwarcie o spornych kwestiach, to jest to, czym jest prawdziwy artysta.
Zaczęłam te misję tworząc Stripped i nigdy nie patrzyłam wstecz. Muszę być tym, kim muszę być i wyrażać siebie niezależnie od tego, co kto pomyśli i powie. I pozostałam wierna tej wierze i sobie samej. I mam nadzieję, że Wy również. Bądźcie nieustraszeni w wyznawaniu tego, kim jesteście, nieważne, co. Musicie podjąć ryzyko. Toniecie albo płyniecie. Musicie dać pewnym rzeczom zaistnieć, wypróbować je. Sprowokować myśli, porozmawiać z sercem. Żyć chwilą. I doceniać dary, które pojawiają się tylko i wyłącznie w momentach walki i trudu.
Bądźcie cierpliwi i dobrzy dla siebie. Spędzamy zbyt dużo czasu na krytykowaniu i ranieniu siebie. Za rzeczy, których nie mamy lub za to, co jeszcze się nie pojawiło. I czasem nie jesteśmy w stanie tego zauważyć w obecnym czasie, ale zauważymy to. Co ma się stać, to się stanie. Doceniajcie odwagę, jaką wkładacie w wystąpieniu przed innych, nie każdy może to zrobić.
Łatwiej jest osądzać innych będąc w cieniu, kierować w ich stronę własne negatywne uczucia, niż żyć w świetle reflektorów i mierzyć się z tym, co może nam się w danym momencie zdarzyć. Może się to okazać sukcesem lub nie. Przynajmniej możesz powiedzieć, że zrobiłeś to i miałeś wystarczającą odwagę, aby przejść przez to! Bądźcie nieustraszeni by uczestniczyć w rozmowach, wychodzących z prawdziwych intencji, wypowiadajcie własną prawdę. Zrozumcie i doceńcie własną podróż – tylko wy możecie to zrobić.
Nigdy nie byłam tą, która unikała instynktów w swoim życiu, opierając się na jakiejś zewnętrznej opinii. Każda legenda, którą osobiście podziwiam, motywowała mnie przez cały czas, była nieustraszona by wywołać poruszenie i kontrowersje w trakcie swej drogi – każda przetrwała złe i dobre czasy. Ich duch nigdy nie umarł, on wciąż żyje. Dla przyszłych pokoleń, które przyjdą i docenią to. Muzyka nigdy nie umiera, trzymamy ją żywą w nas samych.
Mój głos doceniam, jako dar, który pomaga mi odnaleźć innym ich własny. To jest wystarczająca nagroda dla mnie. Sprawia, że podróż staje się wartościowa a szczerość wobec siebie i tego, kim jestem, jest ratyfikacją, której potrzebuje. Muzyka jest błogosławieństwem. Pamiętajmy o tym. Jest skomplikowaną i wielopłaszczyznową formą sztuki. Zainspirowaną szczerymi intencjami i emocjami.
Jak zawsze dziękuję Wam za akceptowanie mnie tym, kim jestem – ludzką istotą – z wadami i wszystkim innym. Wszyscy jesteśmy złożeni z pięknych niedoskonałości. I wiele razy o wiele silniejsi, niż myślimy lub pozwalamy sobie uwierzyć w danym momencie.
Podczas, gdy komentarze są tymczasowe, zniknie hałas a moja piosenka wciąż będzie pozostawać przy tym samym. Pamiętajcie, co zacytuję „Jesteśmy piękni. Nieważne, co mówią.”
Wysyłam wszystkim mnóstwo ciepłego światła.
Poczujcie mnie w Waszych sercach jak ja czuję Was.
Razem, jasno świecimy.
Przetrwamy próbę czasu.
Zawsze tak było. Zawsze tak będzie.

*Dodatkowa dygresja dla fanów, którzy mierzą się z przeszkodami, które życie Wam rzuca…Pamiętajcie o tym.
Lustro naprzeciw nienawiści jest zawsze brzydkim odzwierciedleniem czyjegoś wewnętrznego ‚ja’. To projekcja wywodząca się z własnych problemów z samym sobą. Ale nie jest to nasza walka. To inni muszą poradzić sobie z tym na własną rękę.
Żyjcie spokojnym życiem i cieszcie się tym, co kochacie. Szukajcie dobrych rzeczy, które sprawiają Wam radość. Słuchajcie ludzi i muzyki, która sprawia, że się uśmiechacie. Tego, co inspiruje Was do śpiewania, śmiechu i tańca. Wyłączcie to, co tego nie robi, odetnijcie się od negatywnych ludzi, których spotykacie na swojej drodze. Oni zawsze tam będą.
Życie jest zbyt krótkie na to, aby tracić, choć chwilę na coś, co cię nie cieszy. Otocz się i kieruj swoją energię na ludzi, którzy NAPRAWDĘ się dla ciebie liczą.
Każdego dnia otrzymujemy wspanialszy i większy powód, aby żyć i dobre rzeczy, które możemy przyjąć.
To nasza odpowiedzialność wobec nas samych, dla ludzi, o którym dbamy i dla ludzi, którzy dbają o nas, aby pozostać otwartymi i wciąż odkrywać nowe możliwości, które na nas czekają.

Kocham was wszystkich.
Christina.

%d bloggers like this: