Gale

ZDJĘCIA: Christina i ekipa The Voice na Television Critics Association’s Summer Press.

27 lipca odbyło się spotkanie Television Critics Association’s Summer Press , na którym – jak co roku – pojawili się ludzie związani z telewizją – producenci, dziennikarze i prezenterzy – by omówić prezentowaną przez sieci telewizyjne ramówkę. Nie mogło zabraknąć trenerów i twórców muzycznego show The Voice, którego piąty sezon zbliża się wielkimi krokami – widzowie będą mogli zobaczyć zmagania młodych wokalistów już we wrześniu. Zdjęcia z after party organizowanego przez stacje NBC możecie zobaczyć klikając w ikonkę newsa zaś pod tym linkiem będziecie mogli zobaczyć pierwsze zdjęcia w HQ.

Klikając w powyższą ikonkę przeniesiecie się do galerii.

Ekipa The Voice w trakcie przygotowanej konferencji udzieliła szeregu wywiadów dotyczących programu. Poniżej możecie zobaczyć udostępniony przez Huffington Post fragment wypowiedzi Christiny, która z uśmiechem wita nowy sezon.

O nowych strategiach ze względu na trzy wygrane Blake’a Sheltona
– Rozumiem, że wracam teraz do „The Blake Shelton Show”. Śmiejemy się przez cały dzień. To świetna zabawa przyciskać nasze (czerwone) guziki, widzieć jak dane osoby reagują i brać je do naszych drużyn.. Chcemy by wygrali ale wszyscy możemy się zgodzić, że pod koniec dnia to uczestnicy wygrywają. Blake sprawia, że jest to zabawne, mówiąc o swoich trofeach.
Jak uczenie wokalistów wpłynęło na was, jako artystów?
– Weszłam (w program) z chłopakami trzymając ich za rękę i nie wiedząc czego mogę się spodziewać. Mark Brunett dotarł do nas wszystkich a nie sądzę by każde z nas miało wcześniej na uwadze program tego typu. My wszyscy jako artyści, wiemy jak to jest dostać się tu, wedrzeć się (do show biznesu).. Obejrzałam odcinek ostatniego sezonu i pomyślałam „Wiem, czemu ludzie to lubią!”. Jesteśmy zaangażowani, siedząc na krzesłach i słysząc niektóre historie, to świetne, widzieć część show, która pozostaje wierna talentowi i która daje pewność, że ów historie będą usłyszane.. To świetna szkoła. Miałam niezłe przygotowanie w Klubie Myszki Miki. Wydaje mi się, że (The Voice) wpłynęło na mnie bardziej prywatnie niż zawodowo.
Jakie to uczucie widzieć kogoś na swoim miejscu, na czerwonym krześle?
– Byłam szczęśliwa, że ktoś wypełnił lukę, musiałam odejść na trochę.. Bogu dzięki za Shakirę, odwaliła dobrą robotę, ma w sobie słodką, uroczą energię. I Usher pojawił się z mnóstwem kreatywnych rozwiązań.
O kontrowersyjnych komentarzach, które zostawiają trenerzy.
– Program nie ma scenariusza, jesteśmy prawdziwymi ludźmi, artystami.
O tym, dlaczego show nie wypromowało żadnej, wielkiej gwiazdy.
– To nie dzieje się w ten sposób – dla mnie to też nie zdarzyło się taką drogą. Zaraz po Klubie Myszki Miki nie uzyskaliśmy wielkiej sławy.
O tym, co lubi w show.
– To, co jest świetne w tym show… to, że jesteśmy jak rodzina. Nie chcę być banalna ale liczyłam znów na śmiech i zabawę z tymi trzema facetami.. Nasza czwórka spędza razem świetny czas i poznaje świeże talenty, to nowe doświadczenie. I na chwilę obecną to właśnie mi pasuje.
O tym, co Christina robiła, gdy miała czas wolny.
– Nie mogę żyć przed kamerami 24 godziny na dobę. Muszę brać przerwy, myślę, że to ważne, by potem dać z siebie to co najlepsze przed kamerą. Jestem mamą i kiedy światła gasną zakładam wygodne spodnie i t-shirt. (Max) idzie tej jesieni do przedszkola i jestem podekscytowana tym faktem. Przez ostatnie sześć miesięcy przeszłam niesamowitą podróż, czuję się ożywiona i odnowiona.

Tuż po udzieleniu wywiadów gwiazda udała się na krótką sesję zdjęciową, którą zobaczycie klikając w powyższe zdjęcie. Pod tym linkiem będziecie mogli przyjrzeć się fotosom zza kulis a tutaj znajdziecie trenerów The Voice pozującym fotografom przed rozpoczęciem konferencji.

%d bloggers like this: