Lotus

RECENZJA: Portal Digital Spy ocenia album „Lotus”!

Recenzje najnowszej płyty Christiny Aguilery „Lotus” zaczynają pojawiać się w sieci niczym grzyby po deszczu. Tym razem przedstawiamy Wam omówienie sporządzone przez portal Digital Spy, który szczegółowo opisał każdą piosenkę z osobna. Aby przeczytać całość, należy kliknąć w opcję „czytaj więcej…”

Wydała jeden z naszych ulubionych singli tego roku – „Your Body” – więc więc gdy tylko zostaliśmy zaproszeni do ekskluzywnego przesłuchania najnowszego krążka Aguilery „Lotus” w jej wytwórni płytowej, poczuliśmy się niesamowicie podekscytowani.
W związku z premierą albumu 12 listopada, zamieszczamy poniżej nasze przemyślenia na temat albumu – piosenka po piosence.



1. Lotus Intro
– nie dajcie się zmylić nazwie, to jest w prawdzie prawdziwy utwór. Chóralnemu śpiewowi towarzyszy ulewa elektronicznych dźwięków, podczas gdy Christina powtarza „To jest początek” przy ciężkim, hip-hopowym bicie. „Wzniosę się ku niebu/ Rozwinę skrzydła i polecę” piosenkarka kontynuuje, dopóki nie zjedzie na gadkę o tym, jaki to z lotosu nie jest „niezniszczalny kwiat”.

2. Army Of Me – utwór najlepiej opisuje określenie ‚Fighter’ cz. II. „Teraz, gdy jestem mądrzejsza/ Teraz, gdy jestem silniejsza/ Teraz, gdy jestem wojowniczką/ Posiadam tysiące twarzy” Christina śpiewa przy akompaniamencie bitu o średnim tempie, gdy następnie przyspiesza „Powstaniemy za każdy razem, kiedy mnie złamiesz” w refrenie. To nic, czegoś nie słyszeli już wcześniej, ale wyraźnie słychać tę frustrację, która sugeruje, że Christina musiała to z siebie wyrzucić.

3. Red Hot Kinds Love – zadymiony, duszny numer z subtelnymi nutami latynoskich korzeni. Wszystko buduje się wokół refrenu: „Skarbie, ja płonę/ Masz w sobie ten rozgrzany do czerwoności rodzaj miłości”. Stosunkowo beztroska jak na Christinę piosenka – mniej nacisku na wokal, więcej na zabawę i bycie nieco bezczelnym.

4. Make the World Move (ft. Cee Lo Green)„Czas jest teraz/ Nie ma na co czekać/ Podkręć miłość/ Zmniejsz nienawiść” wokalistka śpiewa wraz z zwariowaną aranżacją zbudowaną z instrumentów dętych i porządnych syntezatorów. Będziemy szczerzy – ten kawałek nie zrobił na nas wrażenia.

5. Your Body – większość z Was już z pewnością zaznajomiła się z tą piosenką i wszyscy mamy świadomość, że to w zasadzie bardzo dobrze.

6. Let There Be Love – masywny, klubowy maraton w stylu rave, niezwykle wykańczający, ale w najlepszy z możliwych sposobów. „Niech nastanie, niech nastanie miłość/ Tutaj, tutaj w klubie” głos piosenkarki huczy nad ścianą trance’owych bitów. Przy pierwszym przesłuchaniu, ten numer był jednym z naszych ulubionych, jednak biorąc pod uwagę bezpośredniość utworu, prawdopodobnie po kilku miesiącach skończy gdzieś pośrodku naszego notowania.

7. Sing For Me – początkowo byliśmy pod wrażeniem tej ballady, głównie dlatego, że Christinie udało się przytrzymać ją przez całe sześć utworów. „Nie obchodzi mnie, co myśli świat ani jak brzmię” przekonuje i strzepuje swoje niepewności. Jest wiele słów takich jak „przeznaczenie” i zwroty jak np. „nie ma co ukrywać”, więc wszyscy raczej dostali dobrą wskazówkę o co się rozchodzi.

8. Blank Page – kolejna ballada; tym razem dużo, dużo lepsza. „Wiem, że to boli, znam ten ból/ Ale ludzie się zmieniają/ Bóg wie, że sama nie byłam święta” słowa otwierające utwór są niczym innym niż szczerym wyznaniem. „Jestem czystą kartą/ Czekającą na ciebie, aż przywrócisz mnie do życia” brzmi refren. Cała piosenka traktuje właściwie o wyznaniu Christiny, że w przeszłości sknociła pewne rzeczy i jeżeli nikt nie ma nic przeciwko, to chciałaby zacząć wszystko do początku.

9. Cease Fire – jeden z bardziej ponurych utworów na płycie, który – słusznie – jest nastawiony na dudnienie basem w rytm wojującego marszowego rytmu. Znajdziemy tu dość błyskotliwą linijkę: „Jestem zmęczona walką o pokój/ Kiedy jestem samotna na linii frontu” i – tak jak sugeruje tytuł [Cease Fire – Zaprzestanie ognia] – jest to zarzut jaki piosenkarka zarzuca swojej drugiej połówce, aby ta przestała walczyć w imię wyższego dobra.

10. Around The World – nie napisaliśmy wiele na temat tej piosenki, prócz tego, że jest to próba stworzenia imprezowego hymnu z nutką „międzynarodowej miłości”. Najlepszy moment to ukłon w stronę „Lady Marmalade” z dawnych czasów, w chwili gdy szepcze: „Voulez-vous coucher avec moi ce soir?”.

11. Circles – kolejna piosenka, która natychmiastowo stała się nasza ulubioną. „Kręć się w kółko wokół mojego środkowego, środkowego palca” Aguilera żartuje w sarkastycznym refrenie, który brzmi niczym podwórkowa wyliczanka. Najlepszy tekst: „Dlaczego zawsze musisz mieszać się w moją miksturę/ Myślę, że jesteś zgorzkniałym…” by na końcu wykrzyczeć na całe gardło „matkoj*bcą”.

12. Best Of Me – trzecia i ostatnia ballada na płycie. W stylu „Beautiful”, możemy nawet usłyszeć podobną linijkę: „Nie pozwolę ci mnie poniżać”. Zawiera również uroczy fragment z melorecytacją, który tylko Christina mogła tak dobrze zinterpretować.

13. Just A Fool (ft. Blake Shelton) – delikatna piosenka w stylu country-pop, zamykająca album. Brzmi strasznie na papierze, ale na szczęście, nie jest zła w rzeczywistości. Jak większość piosenek country, jest przepełniona melancholią i zawiera łatwy do zaśpiewania refren: „Gdybym mogła powierzyć Ci me serce, nic więcej by mnie już tak nie zabolało, jak Ty.” Mówiąc szczerze, rozumiemy dlaczego ta piosenka została przeznaczona na utwór zamykający krążek.

W skrócie…
Lotus, jak każdy album Christiny, jest zupełnie inny od poprzednich. Myślimy, że to bardzo dobrze, ale nie jest to dobra wiadomość dla tych, którzy oczekują wybuchowej mieszanki gatunków jak to miało miejsce na Stripped, bądź Bionic. Jest tu mnóstwo wspaniałych kompozycji, ale to popowy album, w pełnym znaczeniu tego określenia, gdzie wiele piosenek brzmi jakby były tworzone z myślą o potencjalnych singlach. Biorąc pod uwagę niewygodną pozycję, w jakiej aktualnie znajduje się gwiazda, taki album był jej zapewne po prostu potrzebny.

%d bloggers like this: