Lotus

RECENZJA: Portal 4music ocenia album „Lotus” !

Kilka dni temu wytwórnia płytowa Sony Music zaprosiła do swojej siedziby w Wielkiej Brytanii przedstawicieli tamtejszej prasy muzycznej oraz radia w celu zaprezentowania nowego albumu Christiny Aguilery, „Lotus”. Chris Younie, dziennikarz pracujący dla portalu 4music.com był jednym z gości mających sposobność zapoznania się z nadchodzącym materiałem piosenkarki. Swoje wrażenia po przesłuchaniu krążka zamieścił w obszernej recenzji, która dzisiaj wieczorem pojawiła się w sieci. Poniżej znajduje polskie tłumaczenie artykułu. Z całością tekstu będziecie mogli zapoznać się klikając w opcję „czytaj więcej”

Kiedy angażujesz się i poświęcasz idei sędziowania w jednym z najpopularniejszych, na światową skalę, telewizyjnym reality show, pomagając świeżemu narybkowi muzyków rozpocząć kariery, prawdopodobnie nie zostaje Ci dużo czasu na skupienie się na własnej pracy i nagraniu swojego albumu. Podejrzewamy, że to było główne zmartwienie Christiny Aguilery gdy podpisała kontrakt na bycie trenerką w amerykańskiej edycji „The Voice”. Ten album mógł powstawać dwa lata, ale w końcu wróciła, zadziorniejsza niż kiedykolwiek, gotowa wydać „Lotus”, swój siódmy album studyjny.

Chcecie wiedzieć czego się po nim spodziewać, przeczytajcie co 4music.com ma Wam do zdradzenia.

1. Lotus Intro

Jest hipnotycznie, elektronicznie, mrocznie, poważnie. Christina wróciła. Utwór zaczyna się bajecznymi, dziwnymi wokalizami, by przerodzić się (niczym kwiat lotosu) w coś zdecydowanie bardziej dojrzałego i skomplikowanego. To jej odrodzenie. Gotowi na studyjny krążek numer 7 ? Zaczynamy !

Ulubiona linijka: Rozwiń się lotosie, zakwitnij, oto początek.

2. Army of Me

Ten utwór MUSI być przyszłym singlem. Urzeka i intryguje od samego początku. Jest tu gromki beat, rockowe gitary i euforyczna energia, gdy Christina mówi swojemu ex, że nie zamierza być jego ofiarą. Może mieć złamane serce, ale definitywnie nie jest złamana jako osoba. Jest silna, prężna, zdeterminowana, a przede wszystkim, zadziorna ! To ten typ gniewniej popowej piosenki, za którą dałaby sobie uciąć rękę Kelly Clarkson. Jeśli lubisz „Fighter”, pokochasz tę piosenkę.

Ulubiona linijka: Teraz znalazłam mój drugi wiatr, teraz znalazłam drugą skórę.

3. Red Hot Kinda Love

Oto Christina robiąca to w czym jest najlepsza – w byciu niegrzeczną. Sprośny popowy numer opisuje próby Aguilery w zdobyciu mężczyzny. Przygważdża go hakami, liną i ciężarami i ostrzega, że nie przestanie, nim nie będą razem. Słychać tu świetną linię basu i brudne, undergroundowe brzmienie unoszące się nad całą kompozycją, nadające jej seksualnej energii. Zakładamy, że będziecie potrzebowali zimnego prysznica po przesłuchaniu tej kompozycji. Są tu też oczywiście typowe dla Christiny wokalne akrobacje. Niebywałe z jaką lekkością potrafi je robić. Spodziewajcie się dużo „ooooh”, oraz „la la la” w typowej dla Mariah Carey przeszywającej manierze.

Ulubiona linijka: Skarbie, ja płonę, musisz przyjąć tę rozpaloną do czerwoności miłość.

4. Make the World Move ft. Cee Lo Green

Ten utwór bez wątpienia jest tym samym co piosenka numer trzy, jednakowo jest czymś zupełnie innym. Jest trochę retro, ale też nowoczesny. Z jednej strony undergroundowy, ale jednak wciąż mainstreamowy. Ma potężny refren (który w kółko będziecie śpiewać) ale cała piosenka przypomina w swojej strukturze siostrę Red Hot Kind of Love. Przewrotność i potężny wokal znajdują się tutaj, jednak całość brzmi bardzo podobnie do poprzedniego utworu. To dobra piosenka, ale nie nasza ulubiona na płycie.

Ulubiona linijka: Podkręćcie miłość, wyciszcie nienawiść.

5. Your Body

Czy w ogóle potrzeba jeszcze mówić o tej piosence ? Po prostu obejrzyjcie teledysk. Jest niesamowita, to wszystko co trzeba o niej wiedzieć.

Ulubiona linijka: To prawda, co o mnie słyszałeś, jestem szalona, jestem zepsuta.

6. Let There Be Love

Od pierwszych dźwięków syntezatora już wiadomo, że ten utwór będzie dance’owym rozgrzewaczem parkietów w stylu klubowych kawałków na Ibizie. Christina zadzwoniła do Calvina Harrisa i poprosiła go o pomoc w tworzeniu jej nowego albumu ? Nie, zrobiła to wszystko sama ! Perkusja tak głośna, że uderza Wam w twarz, a całość przesiąknięta jest elektronicznym brzmieniem. Christina spotyka trance i wznosi swój potężny wokal ponad nieubłagalne, równomierne brzmienie syntezatora. W dodatku znów jest niegrzeczna w słowach. Niech zapanuje miłość, dokładnie.

Ulubiona linijka: Traf tam gdzie trzeba, spraw bym przewracała oczyma.

7. Sing For Me

Narzeszcie ! Ballada ! Christina spowalnia tempo i udowadnia, że jest bezcenną wokalistką. Jak można wnioskować po tym utworze, nie wszystko kręci się obok seksownie wyciętych spodni i krótkich spódniczek. Aguilera śpiewa jakby jej życie miało od tego zależeć. Znacie te historie o ludziach, którzy zostali do czegoś stworzeni. Christina w tej piosence udowadnia, że urodziła się, by śpiewać. A mało kto potrafi to robić jak ona ! Słychać tu lekkie pociągnięcia smyczków i delikatną fortepianową melodię, oraz zupełnie jakby wyjęte z ballad z lat 80tych brzmienie perkusji grzmiącej pod koniec utworu. Ach, oraz niesamowite zmiany skali. Spektakularne !

Ulubiona linijka: Gdy otwieram usta, moje serce im wtóruje.

8. Blank Page

Bez dwóch zdań, doskonałe. Kolejna ballada, ale dziesięciokrotnie lepsza niż poprzednia. Elegancki i konfesyjny utwór, w którym Christina błaga swojego kochanka o drugą szansę. Jasnym jest, że źle postąpiła, ale prosi o przebaczenie i chce zmienić kolej rzeczy. Jej głos jest surowy, podkład minimalistyczny, co w rezultacie daje piękny efekt. To po prostu Christina i jej fortepian a my myślimy, że już jesteśmy w tym zakochani. Bez wątpienia wybaczylibyśmy osobie, która przyszłaby do nas i zaśpiewała w ten sposób. Jeśli Blank Page zostałoby wydane na singla, z pewnością powtórzyłoby światowy sukces jej przeboju z 2002 roku, Beautiful.

Ulubiona linijka: Gdybym mogła wymazać to jak Cię zraniłam, zrobiłabym wszystko byśmy przez to przeszli.

9. Cease Fire

Robi się mrocznie w piosence numer dziewięć, gdy Christina opisuje walkę o miłość. Jej odbijający się echem głos wybrzmiewa tutaj na tle gorączkowo wybijającej marszowy rytm perkusji. Ten utwór mógłby być utrzymany w średnim tempie, ale z nieustannie huczącymi bębnami i szybkimi wokalami Aguilery, nabiera dodatkowej natarczywości i energii. Czujemy się jak na środku pola bitwy ! Szybko, ratuj się kto może !

Ulubiona linijka: Wstrzymaj swoje siły obronne, wznoszę białą flagę.

10. Around the World

Kolejna imprezowa piosenka o miłości i pożądaniu. Aguilera bierze sobie pod rękę mężczyznę i chce go zaprowadzić wszędzie, od Hollywood po Japonię. Jak mówi sam tytuł piosenki, wyrusza z nim w podróż dookoła świata. Jest tu hałaśliwa perkusja i grzmocący solidnie bas, oraz niebywale chwytliwy refren. Christina próbuje swoich sił nawet w języku francuskim, pytając: „Voulez-vous coucher avec moi ce soir?”

Ulubiona linijka: Wyobraź sobie wszystkie rzeczy które możemy robić….wszystko i jeszcze więcej.

11. Circles

O rany, Christina nie jest szczęśliwa, naprawdę nie jest. Ta piosenka może zaczyna się słodko i delikatnie, ale nie dajcie się zwieść, w refrenie staje się pyskata i wyrzuca z siebie tony gniewu. Jeżeli lubicie surowość i zuchwałość Make Over z jej albumu „Stripped”, pokochacie to. Zwróćcie uwagę na ostatnie dwa słowa w piosence. Uderzająca, mocna, głośna, niegrzeczna, Christina.

Ulubiona linijka: Kręcisz spirale wokół mojego środkowego palca.

12. Best of Me

Gotowi na delikatny, pochodzący prosto z serca utwór z rozedrganym, brzmiącym niemal nerwowo wokalem ? Jeśli lubicie Love The Way You Lie, z pewnością to pokochacie. Surowe, proste i pełne emocji, jak wyznaje Christina uleczy złamane serce i nie pozwoli swojemu ex się przytłoczyć. Silna w przekazie, delikatna w brzmieniu kompozycja.

Ulubiona linijka: Odrodzę się nienaruszona.


13. Just a Fool ft. Blake Shelton

To historia złamanego serca w której muzyka pop spotyka się z rockiem i country. Christina siedzi samotnie w barze, w środku nocy. Żal jej samej siebie. Wszyscy to przechodziliśmy, prawda ? W każdym razie, to fantastyczne zamknięcie albumu. Prosty gitarowy riff spotyka się z wybijającą średnie tempo perkusją gdy Christina śpiewa pierwszą zwrotkę. Blake śpiewa drugą, swoim szorstkim wokalem country, w końcu oboje spotykają się w refrenie. To dojrzała, wysublimowana kompozycja, która brzmi unikalnie na tle całego albumu. Chcieliście różnorodności ? Oto i ona.

Ulubiona linijka: Jeszcze jedną whisky proszę, barmanie. Niech się wznoszą, aż zapomnę.

Ocena: 4/5 (z kilkoma wielkimi utworami zasługującymi na najwyższą ocenę !)

%d bloggers like this: