News

ZDJĘCIA: Christina na Billboard/THR Film & TV Music Conference!

25 października Christina Aguilera wzięła udział w konferencji magazynów Billboard i The Hollywood Reporter poświęconej tematyce filmów i muzyki. Piosenkarka pojawiła się w towarzystwie swojego menadżera Irvinga Azoffa. Gwiazda wzięła udział w panelu Q&A w którym odpowiadała na szereg pytań. W ich trakcie wypowiedziała kilka mocnych opinii, otwarcie opowiadała o swojej karierze a nawet zaśpiewała nieco do typowych, klasycznych melodii! Nie uniknęła również pytań o krytykę. Odnosząc się do dzisiejszych możliwości opiniowania twórczości na blogach i w tabloidach, wyznała: „W dzisiejszych czasach każdy jest krytykiem. Nie czytam blogów. Bóg sam jeden wie, kto wypisuje te bzdury a ja nie mam w zwyczaju czytać gówna. Nie można brać tych wpisów na poważnie. Jestem pewna, że każda osoba [w show-biznesie] na pewnym etapie była przez tych ludzi nienawidzona.”

Zadającym pytania był Bill Werde, który towarzyszył piosenkarce na białej kanapie w hotelu W w Hollywood. Nie obyło się również bez żartów. Gdy redaktor przysunął się nieco, Aguilera ze śmiechem powiedziała: „Ohh, przytulamy się do Christiny!”

Wokalistka, której singiel Your Body w tym tygodniu znajduje się na 59 miejscu Billboard, opowiedziała również o swojej ponad 10 letniej karierze muzycznej.

„Czasami najzwyczajniej w świecie wiesz, gdzie znajduje się Twoje miejsce na ziemi i co chcesz robić. Ze względu na moje dzieciństwo byłam świadkiem pogrążonej w chaosie przeszłości i dorastania. Muzyka była swego rodzaju uwolnieniem mnie z tego oraz ucieczką. Nieuchronnie zmierzałam w stronę tej ścieżki. Zaczynałam mając 6 czy 7 lat jako wokalistka śpiewająca na imprezach weselnych. Potem był Star Search. W wieku 7 lat to był mój wielki debiut sceniczny. A Ed McMahon [prowadzący program] nie potrafił poprawnie wymówić mojego nazwiska.”

Kolejnym etapem był Klub Myszki Mickey w którym w wieku 12 lat znalazła się u boku Justina Timberlake’a, Britney Spears a także Ryana Goslinga. „Wszystko dzięki wspaniałemu agentowi przeprowadzającemu casting” – skwitowała – „Wydaje mi się, że był nim Mike Casella”. Po zakończeniu emisji programu piosenkarka rozpoczęła starania o swój pierwszy kontrakt płytowy. Kluczowe w tym wypadku było przesłuchanie jakie odbyło się w biurze Rona Faira, ówczesnego dyrektora działu A&R wytwórni RCA. Po tylu latach ta dwójka wciąż się przyjaźni. „Nasze dzieci chodzą do tego samego przedszkola. Pamiętam, że weszłam wtedy do jego biura a on powiedział wtedy ‚Zaśpiewaj dla mnie’. Wykonałam wówczas „Preacher’s Wife” Whitney Houston. To wykonanie pozostało mu w pamięci.” Później w łazience nagrała na kasetę magnetofonową swoją interpretację „I Want to Run With You” Houston. To była przepustka do soundtracku Mulan i kontraktu płytowego.

Gwiazda przyznała, że wciąż jest zainteresowana kręceniem filmów. Wiele w tym zasługi Cher z którą Aguilera pracowała nad projektem „Burleska” z 2010 roku. Legenda muzyki pop pomogła jej doskonalić warsztat, choć piosenkarka przyznaje, że „nie obyło się bez stereotypów”. „Cher nauczyła mnie, że sceny nie kręcone kamerą powinny być tak dobre, jak te z partnerującym Ci aktorem. Dzięki temu całość wygląda lepiej – przez to naprawdę stajesz się aktorem. Zaczynasz rozumieć i doceniać piękno filmu, a także pasję, miłość i rzemiosło jakie się z nim wiążą. To było wspaniałe, pouczające doświadczenie.” Film zbiegł się w czasie z zawirowaniami w karierze i życiu Aguilery, co ta podsumowała następująco:

Ciężko jest być wpływową kobietą w tym biznesie. Wiem, że nie jestem znana z bycia ciepłą i mdłą osobą, ponieważ media wciąż kreują mnie inaczej. W ciągu lat uczysz się, że lepiej jest być trochę wycofanym ale dzieje się tak z konkretnego powodu. Jeśli idzie o moją muzykę jestem bardzo otwarta jeśli idzie o brak pewności siebie, wrażliwość i czułość. Potem wkraczam na scenę i muszę być tą siłą napędową, która popchnie występ. Wszystko jest sztuką balansu.

Częścią tego balansu jest trzymanie się z dala od tabloidów. „Jestem matką. Jestem businesswoman. Jeśli idzie o kreatywność mam zylion myśli na minutę. Kładę mojego syna spać i idę nagrywać do domowego studia położonego na tyłach mojego domu. Nie mam czasu na zajmowanie się bzdurami. To co tabloidy piszą nie jest prawdą. To śmieci. Plotki. Jeśli mój syn będzie miał w takiej gazecie fajne zdjęcie gdy gra w piłkę powiem Ci ‚Przekaż mi ten numer’ ale jeśli zapytasz mojego wydawcę, będziesz wiedział, że nie interesują mnie właściwie ani dobre ani złe artykuły na mój temat. Nie mam ochoty wierzyć we własną sławę. Chcę pozostać jej głodna, zatrzymać się i zrobić wszystko by być najlepszą z możliwych.” Praca nad The Voice odnowiła ten głód. A teraz na rynku pojawi się jej nowy album Lotus, na którym czuć wpływ programu. „Dla 6-latków nie istniałam z takimi utworami jak Genie in a Bottle czy Fighter”, przyznaje, ludzie znają mnie z telewizji gdzie siedzę na czerwonym krześle udzielając rad. Teraz mnóstwo osób używa auto-tune i to jest świetne, bo jest formą sztuki. Ale najwspanialszą rzeczą w The Voice jest ten czysty, nieoszlifowany talent”. Piosenkarka przyznaje przy tym, że nie ogląda talent show, nawet swojego. „Właściwie nie widziałam pełnego odcinka jakiegokolwiek innego show. Widziałam wczesne reklamy American Idol w których Simon był chamem. Myślałam sobie wtedy ‚Człowieku, przecież nie o to tu chodzi!’ Nie chciałam w ten sposób traktować ludzi. Chciałam by The Voice było pozytywnym show. Nie chcę dołować ludzi. Jennifer Hudson została odkryta w American Idol, zdobyła rolę w Dreamgirls i wygrała Oskara. Zdaję sobie sprawę, że programy mają różne formaty. Nie oglądam jednak nawet swojego show: nagrywam go, nic poza tym. Bycie mamą, nagrywanie płyty i jeszcze dobieranie utworów podopiecznym zabiera mnóstwo czasu. To ciągła żonglerka.”

Christina przyznaje, że w trakcie 3 sezonów między nią a Cee Lo Greenem, Adamem Levinem i Blake’iem Sheltonem zawiązała się silna przyjaźń. „Między nami jest chemia niczym w rodzinie. Wszyscy wiedzą, że ja i Adam często się sprzeczamy. Cee Lo jest po prostu cool, wychodzi z bardzo artystycznego miejsca. Blake jest starym kumplem, dobrym na każdy czas.”

Na nowym albumie pojawią się dwie kolaboracje z jurorami z programu. Piosenkarka wyznaje, że album ma wiele treści.

„Pod koniec dnia zawsze chodzi mi o przekaz. O utwory takie jak ‚Beautiful’ czy ‚Fighter’. Są bardzo introwertyczne i wrażliwe ale jednocześnie dają siłę. Miałam dość śpiewania o puchu, cukierkach i dżinach w butelce.”

Aguilera nie zapomniała wspomnieć w jaki sposób Beautiful trafił do jej rąk. „Linda Perry jest bardzo surową wokalistką i producentką, jest prawdziwa i onieśmiela tym wielu mężczyzn. Jest wspaniała. Miałam wtedy bardzo zły dzień. Poszłam do jej studia, które znajdowało się wówczas w jej domu. Pracowałam z nią nad wieloma utworami. Usiadła wtedy w jadalni przy pianinie i zaczęła śpiewać [Beautiful].” Publiczność zgromadzona na sali gorąco oklaskiwała piosenkarkę, gdy ta opowiadała jak Perry zmuszała ją do zmniejszenia popisów wokalnych. „Mówiła mi wtedy ‚Nie śpiewaj wszystkiego jak cholerna Mariah – to była ona a nie ja, choć uwielbiam jej popisy! Krzyczała wtedy do mnie ‚Przestań ciągle popisywać się głosem, po prostu śpiewaj!'”
Werde przypomniał piosenkarce, że ta powinna zacząć śledzić Perry na twitterze. Piosenkarka z uśmiechem wyznała, że portal wciąż stanowi dla niej zupełną nowość. „Byłam bardzo opóźniona jeśli idzie o Twitter”, przyznała Christina, „Znajomi przedstawiali mi portal jako coś, od czego zaczynają swój dzień. A ja im mówiłam: ‚Serio? Kogo to obchodzi.’ Napisałam coś pewnego razu na Twitterze i pomyślałam sobie ‚Oh, po to się go używa!’ Otworzyłam tę puszkę Pandory i doceniłam. Nie chcę go jednak nadużywać jak niektóre osoby.”

Aguilera streszcza swój nadchodzący album jako:

„Pokazuję kobietę jaką się stałam i która zatoczyła pełne koło jako gwiazda popu. Bycie w The Voice uświadomiło mi to. Stawanie twarzą w twarz z moimi gwiazdami z drużyny inspirowało i inspiruje mnie. Zatoczyłam koło i doceniłam drogę jaką przebyłam przez ostatnie 10 lat. Wybrałam na tytuł Lotus bo reprezentuje on dla mnie niezniszczalny kwiat, którzy podoła próbie czasu”.

Na koniec piosenkarka odnosząc się do ostatnich 2 lat w jej karierze wyznała: „Złe rzeczy zdarzają się w życiu. Nic nie będzie słodkie i gładkie.”

%d bloggers like this: