Lotus

Christina dla magazynu „Rolling Stone” o albumie „Lotus”!

Magazyn „Rolling Stone” na swojej stronie internetowej zamieścił wywiad z Christiną Aguilerą dotyczący jej nadchodzącego albumu „Lotus”. Piosenkarka opowiada o swoich inspiracjach, które skłoniły ją do napisania poszczególnych piosenek, o kolaboracji z Maxem Martinem, a także o planach dotyczących przyszłej trasy koncertowej. By zapoznać się z całością artykułu należy kliknąć opcję „czytaj więcej.”

Christina przyznaje, że jej poprzedni album „Bionic” nie spotkał się z przychylnością jej fanów. „Miał w sobie mnóstwo niesamowitych dźwięków i futurystyczny wydźwięk, ale jeśli nie siedzisz naprawdę w muzyce, to po prostu ten album wyleci ci z głowy. Mnóstwo kolaboracji na tym albumie było z ludźmi, którzy pochodzili z naprawdę undergroundowych obszarów muzycznych, albo nie należeli do świata muzyki pop. Naprawdę uważam, że album wyprzedził swoje czasy i zostanie doceniony z biegiem czasu.”

Na swoim najnowszym albumie „Lotus”, pierwszym krążku od czasu rozwodu i dołączenia do panelu sędziowskiego programu „The Voice” Aguilera kieruje się ku gładkiemu brzmieniu mainstreamowego popu, pracując z takimi producentami jak Max Martin, Lucas Secon czy Shellback. „Nie zmuszam się do tego, by dążyć do utartego schematu osiągnięcia komercyjnego sukcesu. To jest nieszczere i odbiera kreatywność. Uwielbiam być gwiazdą muzyki pop, ale wolę to robić na swoich własnych warunkach, swoim własnym tempem.”

Aguilera widzi w „Lotusie” (dostępny w sprzedaży od 9 listopada) następcę swojego dzieła z 2002 roku, albumu „Stripped”. „Naprawdę wróciłam do tamtych czasów. Musiałam wtedy zrzucić skórę. Zostałam zaszufladkowana w formule gwiazdy pop, byłam urabiana, zmuszana do bycia czymś, co czułam, że nie jest w zgodzie ze mną samą. Byłam w klatce od czasów „Genie in a Bottle” i miałam mnóstwo do powiedzenia i podzielenia się ze słuchaczami jako 21-letnia kobieta. Teraz zatoczyłam pełne koło, dekadę później. Miałam swój greatest hits album i przeżyłam ponad dekadę w tym szalonym biznesie. To czas celebracji, radowania się byciem gwiazdą muzyki pop.”

Piosenki na nowym albumie zawierają w sobie całą paletę emocji, od bólu po stracie, przez duchowe odrodzenie, po celebrację życia. „To bardzo wielowymiarowy, pochodzący prosto z serca krążek. Chciałam zaprezentować na nim wszystkie aspekty mojej osobowości, jako kobiety, twórcy, artystki. Częścią tego jest bycie matką, część to moja seksualność, część mnie to wrażliwość, składam się też z gniewu i agresji. To wszystko składa się na to kim jestem.”

W fortepianowej balladzie ‚Blank Page’ Aguilera uzewnętrznia swój ból i żal: „Pan wie, że nie byłam święta/ Niesłuszne wybory których dokonałam… byłam przerażona/nie gotowa na rzeczy, które powiedziałeś/jestem białą kartką, czekający, aż zacznie się życie.” W gotowym rozgrzać kluby „Army of Me” pokazuje swoją buntowniczą naturę: „To co sądziłeś, że jest Twoją najlepszą decyzją, stało się Twoim najgorszym błędem.” śpiewa wyzywająco w utworze. „Ta piosenka to ‘Fighter 2.0’, chcę zainspirować nowe pokolenie. Mam sześcioletnich fanów, którzy nie byli na świecie, kiedy pojawiło się ‘Genie in a Bottle’, czy nawet ‘Fighter’.”

„Lotus” stanowi pierwsze spotkanie Aguilery ze szwedzkim magikiem radiowego popu, Maxem Martinem. „Nie jestem pewna, czy bylibyśmy w stanie stworzyć taką samą muzykę, gdybyśmy spotkali się wcześniej. Zrobił te wszystkie piosenki dla Britney i N’Sync, a ja robiłam coś trochę bardziej odważnego. Ale nabraliśmy do siebie szacunku.”

Najbardziej szokującym momentem na albumie jest bonusowy utwór „Shut Up” gniewna wiązanka w stronę siejących wobec niej nienawiść ludzi, w której nieustannie wyrzuca z siebie „Jeśli Ci się to nie podoba, możesz ssać mi fiuta”. „To dla moich fanów, by mogli się wyżyć jadąc samochodem. Wiem, że wielu z nich dostaje białej gorączki, za każdym razem, gdy czytają o mnie jakąś wyssaną z palca historię, plotkę gówno wartą. To też świetna piosenka odstresowująca dla wszystkich, którzy mieli zły dzień, albo nie lubią swojego szefa. Jest zabawna i niezupełnie na poważnie.”

Christina zaczęła ostatnio walczyć na dwóch frontach, pracując nad kolejnym sezonem „The Voice” i jednocześnie wydając swój nowy album. Postanowiła więc tymczasowo zwolnić swoje obracające się krzesło dla Shakiry, która pojawi się w zastępstwie Christiny w czwartym sezonie show, następnej wiosny. „Planowali wprowadzać kolejne sezony show, zaraz po poprzednich, a ja wiedziałam, że muszę znowu odnaleźć siebie jako artystkę. Naprawdę zepchnęłam swoje potrzeby na drugi plan, tworząc to show. Bałam się też, że moje rady zaczną robić się czerstwe i bezużyteczne. Muszę odejść na kilka chwil i zacząć żyć swoim życiem. Bycie częścią ‘The Voice’ było niesamowitym doświadczeniem, ale muszę znowu zobaczyć się z moimi przyjaciółmi, ponownie ruszyć w trasę.”

Aguilera odwołała swoją, planowaną na 2010 rok trasę wspierającą album „Bionic”, ale ma nadzieję, że tym razem koncerty dojdą do skutku. „Myślimy o tym, ale z moim harmonogramem wszystko jest skomplikowane, a teraz, kiedy mam dziecko, to już zupełnie inna gra. Więc znowu, zrobimy to na moich zasadach, bez presji limitów czasowych.”

%d bloggers like this: