Stripped

10 lat Stripped!

W czasie kiedy Christina szykuje się do wydania nowego albumu „Lotus” jej fani mogą świętować nieco inne wydarzenie. Dokładnie dziesięć lat temu została wydana płyta „Stripped”, która na zawsze zmieniła brzmienie i wizerunek Aguilery jako artystki. Tym razem Xtina zdecydowała się na soul i funk, zgrabnie łącząc je z hip hopem i r&b i okraszając wszystko nowym, odważnym stylem. 22letnia wtedy wokalistka podążyła we własnym kierunku, odrzuciła wszelkie schematy i stworzyła krążek, który odzwierciedlał jej emocje.

Nagrywając “Stripped” miałam w sobie mnóstwo złości, agresji i negatywnej energii. Na tym albumie wyrzuciłam z siebie wszystkie te emocje, na które musiałam się zamknąć i stłumić głęboko w sobie, kiedy nagrywałam mój debiutancki krążek. Ten album uchronił mnie przed zwariowaniem, jest ekstremalnie osobisty, przelałam na niego cały jad, który krążył w moich żyłach i zatruwał mi umysł.

Chciałam na tej płycie stworzyć old-schoolowe brzmienie w stylu Etty James i zmiksować je ze współczesnym hip-hopem. Myślałam o dźwiękach spod znaku Dr. Dre, nawet trochę Ol’Dirty Bastards. Jill Scott miała na mnie duży wpływ, mimo, iż ona jest bardziej nowoczesna.

Klikając w opcję ‚czytaj więcej’ zapoznacie się z resztą newsa.

„Stripped” to album, na którym Aguilera rozlicza się z demonami swojej przeszłości: przemocą, której doświadczyła ze strony ojca w domu, mężczyznami, którzy ją zdradzili, bądź wykorzystali, oraz nieczystym światem show-biznesu, który młoda wokalistka zdążyła już dostatecznie poznać. Piosenkarka była zdeterminowana do nagrania szczerego albumu, pochodzącego prosto z serca. Płyty nie wynikającej z aktualnych potrzeb rynku muzycznego, ale prawdziwego albumu przepełnionego emocjami. Aguilera nie prosiła swojej wytwórni o zgodę na stworzenie krążka o takim kształcie, przez wejściem do studia oznajmiła jedynie swojemu menadżerowi, że tym razem nagra płytę na swoich własnych warunkach. I tak też się stało.

Artystka zaprosiła do studia wielu muzyków, jednak najbardziej owocna współpraca zaistniała między nią a Lindą Perry, wokalistką 4 Non Blondes i Scottem Storchem, amerykańskim producentem muzycznym. Perry namówiła Chtistinę na wyzwolenie się z uciskających ją więzów, na zmiany, których, jak sama twierdzi, potrzebowała najbardziej. Producentka kazała odpuścić młodej wokalistce perfekcyjne wokalizy i skupić się na niedoskonałościach, pozwalając sobie wyrazić swe emocje w inny, niż dotychczas sposób.

Nauczyła mnie, że niedoskonałości są dobre i nie należy z nimi walczyć, bo to coś, co pochodzi prosto z serca. Dzięki niej przestałam obawiać się własnego głosu. Wpoiła mi, że nie należy nieustannie dbać tylko i wyłącznie o techniczną perfekcję wokalu, trzeba po prostu zatracić się i wyśpiewać wszystko co tkwi w Tobie. Odkryła moją mroczną stronę, wydostała ją na powierzchnię.

Kiedy nadszedł moment, w którym piosenkarka musiała nadać swojemu dziełu tytuł – nie było żadnych wątpliwości. Christina wiedziała czym jest dla niej tez krążek, jak wiele pracy w niego włożyła i jakie znaczenie ma dla niej jego zawartość.

Chciałam pozbyć się ciężaru bycia częścią tego fenomenu wielkiego, rozdmuchanego na szeroką skalę zjawiska teen popu. Ten wizerunek, słodkiej, niewinnej dziewczyny z sąsiedztwa, to nie byłam ja. Chciałam to wszystko z siebie zdjąć, wyrzucić gdzieś daleko i zapomnieć. Dlatego właśnie nazwałam ten album Stripped, bo jest o byciu rozebraną emocjonalnie, nagą i gotową otworzyć swoje serce i duszę.

Oprócz nowego, wrażliwego i szczerego brzmienia, artystka postanowiła przedstawić światu swój nowy, odważniejszy wizerunek. Christina zaprezentowała swoje nowe artystyczne alter-ego, drapieżną, wyzywającą i wyuzdaną Xtinę, dziewczynę z miejskiego ghetta, odważnie eksponującą swoją seksualność wyzwoloną feministkę.

Zdjęcia promujące album zostały wykonane przez Mirandę Penn Turin w połowie 2002 roku w Nowym Jorku. Sesja, zachowana w czarno białych kolorach, przedstawia nowy wizerunek, wyzwolonej spod brzemienia konwenansów Xtiny. Drapieżna i prowokująca ale jednocześnie delikatna i świeża.

Album sprzedał się do dnia dzisiejszego w ponad trzynastu milionach kopii na całym świecie, potwierdzając status Aguilery jako jednej z największych gwiazd muzyki pop młodego pokolenia. Promowało go pięć singli, liczne występy, wywiady i kontrowersje a także światowa trasa koncertowa.

Śledźcie naszego facebooka, gdyż będą pojawiać się na nim ciekawostki dotyczące nagrywania „Stripped”, teledyski i występy a także zdjęcia zrobione w tamtym okresie i wiele innych!

%d bloggers like this: