Bionic

WYWIAD: Christina dla magazynu Billboard!

Christina Aguilera nie czuła się tak przez całą dekadę. Piosenkarka wspomina ze swojego domu w Los Angeles, pełne wydarzeń ostatnie dwa lata prowadzące do wydania jej piątego albumu studyjnego zatytułowanego „Lotus”. Okres, który przyniósł komercyjną porażkę płyty „Bionic”, rozwód z mężem Jordanem Bratmanem, wydanie jej pierwszego filmu „Burlesque” oraz towarzyszącego mu soundtracka, przyjęcie roli trenera w The Voice oraz gościnne wystąpienie na mega hicie Maroon 5 „Moves Like Jagger”.

Ostatniego razu, kiedy czuła się tak zainspirowana, stworzyła Stripped – kreatywny przełom, który pomógł Aguilerze oderwać się od jej teen-popowych rówieśników i wyprodukował pamiętne hity, takie jak „Beautiful”, „Dirrty” czy „Fighter”.

Zaplanowany na 13 listopada „Lotus” odwołuje się do „odrodzenia”, które Aguilera przeszła na gruncie osobistym jak i zawodowym. Zdecydowała się nie pracować z długoletnimi partnerami (m.in. Lindą Perry) na rzecz nowych współpracowników, takich jak Alex Da Kid, Sia, Candice Pillay, a także Maxa Martin – popowego maestro, z którym stworzyła pierwszy singiel „Your Body”. Został on wydany do radia oraz iTunes w zeszłym tygodniu i wskoczył w tym tygodniu na 33 miejsce na liście Billboard’s Mainstream Top 40.

Tak jak na Stripped, Aguilera zanurza się w wielu gatunkach muzycznych – od dance-popu na „Your Body” i „Make the World Move” (duet z kolegą z The Voice, Cee Lo Greenem), przez mocne fortepianowe ballady („Sing For Me”, kolaboracja z Sia „Blank Page”), po rockowe kompozycje z przesłaniem („Army Of Me”, „Cease Fire”). Album rozpoczyna się szybkim samplem z piosenki M83 „Midnight Night” na tytułowym, eksperymentalnym utworze, na którym Aguilera śpiewa „zostaw przeszłość w tyle/pożegnaj się z przestraszonym dzieckiem wewnątrz”.

Alex Da Kid, który wcześniej spotkał się z Aguilerą w 2010 roku przy tworzeniu „Castle Walls” z albumu „No Mercy” T.I., pracował nad kilkoma utworami z płyty „Lotus” razem z Pillay oraz Aguileą, wiele z nich zostało nagranych w jej domowym studiu. „Pracowałem z mniej i bardziej znanymi, i ci bardziej znani mogą utknąć w swoich przekonaniach i mówić, że nie są otwarci na krytykę”, mówi Alex Da Kid. „Christina zdecydowanie miała mocną opinię, ale decyduje się na najlepszy pomysł stworzony w pokoju. To bardzo rzadkie dla kogoś, kto osiągnął tak dużo.”

Aguilera częściej przebywa na zachodnim wybrzeżu przez cały okres prowadzący do wydania płyty, gdzie będzie nagrywać obecny sezon The Voice, co wiąże się z mocną i agresywną promocją opartą o Los Angeles. Podczas kilku nadchodzących miesięcy ma ona się pojawić w „The Tonight Show With Jay Leno”, „The Ellen DeGeneres Show” oraz „Jimmy Kimmel Live!”, a także użyć swojego programu „The Voice” aby po raz pierwszy pokazać w nim swój teledysk do „Your Body” oraz wystąpić w tygodniu wydania płyty.

„Nikt nie wie lepiej od Christiny, że sukcesu nie osiągnie się jedynie przez posiadanie dobrego głosu, lecz także poprzez zaufanie i wiarę w ten głos”, mówi producent „The Voice” Mark Burnett. „Ta wiedza i doświadczenie sprawia, że jest niesamowicie wychowującym trenerem, oraz takim, który nie tylko stawia wyzwania przed swoimi artystami, ale także namawia i inspiruje ich do pokonania samego siebie.”

„The Voice” wygrywa rywalizację muzycznych show i przewodzi nad „The X Factor” w rankingach. Jednak odkąd show przeobraziło się całoroczną produkcję, piosenkarka potwierdziła, że nie weźmie udziału w czwartym sezonie, zaplanowanym na następną wiosnę, z Shakirą zajmującą jej miejsce, oraz Usherem w fotelu Cee Lo Greena. Jest podekscytowana by powrócić do występowania i ruszenia w drogę po raz pierwszy od jej trasy z 2007 roku, promującej płytę „Back To Basics”. Ostatnia planowana trasa z 2010 roku została odwołana, częściowo przez słabą sprzedaż biletów. „Było naprawdę przyjemnie być częścią podróży innych ludzi, być w stanie inspirować i towarzyszyć nowym artystom stawiającym pierwsze kroki w biznesie” mówi. „Ale zaczynałam się naprawdę niepokoić, że sama nie będę mogła znaleźć czasu by znowu być artystką.”

„Mark bardzo jasno wyraził, że te fotele są zawsze nasze”, Aguilera kontynuuje. „Powiedział, ‚Rozumiem, że to show będzie udane tylko jeśli nie stanie się nieświeże.’ On całkowicie rozumie, że potrzebowałam czegoś, aby wypełnić moją kreatywną duszę, powiedział mi ‚To krzesło zawsze będzie Twoje i zawsze będziesz mogła do niego wrócić.'”

Nieważne na jak długo „Lotus” będzie trzymał ją z dala od „The Voice”, nie będzie to raczej stałe. „Prawdopodobnie powrócę. Po prostu potrzebuję robić swoje przez chwilę, potem mogę wrócić i być dużo lepszym trenerem. Potrzebuję chwili, aby ponownie stać się sobą.”

Billboard rozmawiał z Aguilerą – która przemawia na konferencji Billboard/Hollywood Reporter Film & TV Music zaplanowanej na 24-25 października – tego wieczoru, którego odpowiadała na pytania fanów na twitterze, gdzie również ogłosiła szczegóły płyty „Lotus”.

„Lotus” to dość sugestywny tytuł dla twojego nowego albumu, biorąc pod uwagę wydarzenia z twojej kariery i życia osobistego z przełomu ostatnich dwóch lat. Co ta nazwa oznacza dla Ciebie?

Ten album reprezentuje świętowanie nowej mnie. Dla mnie, lotos zawsze oznaczał niezniszczalnego kwiata, który potrafi przetrwać ciężkie warunki pogodowe w jego otoczeniu, przetrwać czas oraz pozostać pięknym i silnym poprzez lata. Kiedy tylko mogłam zacząć pisać moje własne piosenki, rozpoczynając przy Stripped, starałam się wypełnić je jak tylko mogłam, aby promowały siłę i inspirowały ludzi swoim przesłaniem. Teraz jestem w miejscu, w którym mam 31 lat, i ostatni raz kiedy tak się czułam byłam 21-latką z płytą Stripped, miałam wiele do powiedzenia i wyrażenia.

Niektóre piosenki na nowym albumie są tematycznie podobne do tych ze „Stripped”. Czy to umyślny zabieg?

Absolutnie. Na płycie znajduje się piosenka zatytułowana „Army of Me”, która jest pewnego rodzaju jak „Fighter 2.0”. Mam nową generację fanów, z nowego pokolenia, które mogło nie śledzić moich poczynań od początku, lecz którzy oglądają mnie teraz, w „The Voice”. Myślę, że każda generacja powinna mieć okazję cieszyć się i mieć w sobie cząstkę „Fightera”. Zawsze będzie we mnie wojownik pomagający mi zwalczać wszelkie przeszkody.

„Lotus” jest także powrotem do stawiania Twojego wokalu na pierwszym planie i w centrum, w przeciwieństwie do tego co zaprezentowałaś na Bionicu w 2010 roku. Czego nauczyło Cię to doświadczenie?

Przy Bionicu weszłam do studia z pomysłem, „Będę eksperymentować, bez komercji i bez popu.” Chciałam zabawić się z różnymi dźwiękami i teksturami na moim głosie, nadając mu elektroniczny podźwięk, ponieważ to jest to czego często słuchałam w tamtym czasie.

Byłaś zawiedziona tym jak został on odebrany?

Szczerze mowiąc, z dumą mogę powiedzieć, że wyprzedzał on swoje czasy. Nie był tak skomercjalizowany. Musiałeś prawdziwie kochać muzykę, być jej prawdziwym fanem, a także być otwartym, aby prawdziwie docenić tą płytę. To specjalna cząstka w moim ciele pracy, która będzie na zawsze żyła. Im starsza ta płyta będzie, tym więcej ludzi zacznie ją doceniać i sprawdzać.

Jak doświadczenie z „The Voice” wpłynęło na Ciebie jako na wykonawcę?

Widząc wszystkich tych piosenkarzy, naprawdę spotykasz się twarzą w twarz z wieloma ludźmi – moimi podopiecznymi szczególnie w tym sezonie – którzy są zazwyczaj młodsi. To inspirujące, ponieważ podchodzą do Ciebie, wyznają, że są wielkimi fanami i dzielą się z Tobą, która piosenka ich dotknęła i jak to uczyli się śpiewać jej trudne części identycznie jak ja. Jako wokalistkę zaprowadziło mnie do moich wspomnień „Tak, właśnie to robiłam słuchając Whitney Houston, Mariah Carey czy Etty James”. Sprowadza Cię to do miejsca, w którym staje się to Twoim osobistym obowiązkiem, aby wpoić w następne pokolenie więcej informacji na temat uczenia się każdej wymyślnej nuty. To dlatego piosenka „Sing For Me” jest specjalna. To jeden z tych utworów, za który się nie zabierasz jeśli nie jesteś wokalistą.

„Your Body” jest twoją pierwszą współpracą z Max Martinem, co jest zaskakujące dla wielu, biorąc pod uwagę erę teen-popu, w której zaczynałaś.

Max jest legendą w muzycznym biznesie. Wiedział o mnie, ale nasze drogi nigdy się nie skrzyżowały. Kiedy zadebiutowałam, słyszałam jego imię przy okazji współpracy z Backstreet Boys, N*Sync i Britney Spears, a od tego chciałam trzymać się z daleka. Jeżeli zwrócisz uwagę na to, co robiłam w przeszłości, po moim debiucie, zawsze próbowałam nowych rzeczy, stawiałam sobie wyzwania. Czy to co robię teraz sprawdziłoby się 10 lat temu? Nie jestem pewna. Potrzeba 10 lat bycia w tym biznesie i pewnego dystansu, aby móc współpracować, szanować swoją etykę pracy i wiedzieć, jak oboje chcemy być usłyszani. Uważam, że Your Body jest tego najlepszym połączeniem.

Wyraziłaś zainteresowanie we wzięciu przerwy od „The Voice” w bliskiej przyszłości. Kiedy więc zamiast niego pojawi się w Twoim harmonogramie trasa koncertowa?

Nadal próbujemy to zaplanować. Moi fani zasługują zobaczyć mnie z powrotem w drodze. To będzie dla mnie ekscytujące. Trasa niesie za sobą dużo pracy. Chcę mieć pewność, że czas jest odpowiedni i że jestem w pełni gotowa wyruszyć. Muszę to czuć zanim wystąpię, nie wyjdę na scenę jeśli tego nie czuję.

Powracając do obecnego sezonu „The Voice”, co dotychczas było dla Ciebie ekscytujące?

Prawdę mówiąc tym sezonem jestem szczególnie podekscytowana. To zdecydowanie najmłodsza i najbardziej głodna energii grupa jaką mieliśmy – to małe następne pokolenie przyszłych gwiazd popu. Zeszłego roku miałam inny zespół, pełen różnych gatunków muzycznych, lecz tym razem stało się tak, że wszyscy są popowi.

Jeden z twoich zawodników z zeszłego sezonu, Chris Mann, będzie pierwszym uczestnikiem drugiej edycji, który wyda płytę. Czy będziesz zaangażowana w ten projekt?

Oczywiście. Pracuje on z Ronem Fairem, człowiekiem który podpisał ze mną kontrakt i nadal jest moim bardzo dobrym przyjacielem. Wiem, że Chris jest w całkowicie bezpiecznych rękach. Ron Fair rozumie jego oraz jego muzykę. Jedna z piosenek została do mnie przesłana z prośbą mojego udziału i bez wahania zgodziłam się. To piękny utwór, sposób w jaki Chris wyraża siebie na tym albumie, jego barwa, intensywność, dusza. Nie przedobrza tego, jego głos przedostaje się mocny, czysty i bogaty. Cieszę się jego szczęściem.

Poza technicznymi aspektami śpiewu, które ze swoich doświadczeń nabytych w trakcie trwania twojej kariery mogłaś przekazać twoim własnym artystom w „The Voice”?

Sporo z tych dzieciaków pochodzi ze swoich własnych szkół tańca czy sztuki, co przypomina to czym Klub Myszki Mickey był dla mnie, Britney, Justina i Ryana Goslinga – czy muszę mówić więcej? My wszyscy pochodzimy z tego obozu treningowego mentalności, lecz potem to od nas zależało w jaki sposób to wszystko pochłoniemy. Weź to wszystko, a teraz to wyrzuć. To jest to czego próbuje nauczyć tych dzieciaków. Nie wszystko może być tak strukturowe, wyuczone. Wy macie indywidualne „ja” w każdym z was.

Mówiąc o Britney, czy będziesz oglądać „The X Factor”

[Śmiech] Nie mam nawet czasu, żeby obejrzeć mój show. Tak więc to jest twoja odpowiedź.

%d bloggers like this: